Joanna Sebus

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Johann Wolfgang von Goethe
Tytuł Joanna Sebus
Pochodzenie Poezye Goethego
Data wydania 1879
Wydawnictwo Redakcja „Przeglądu Polskiego“
Drukarz Drukarnia „Czasu“
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Hugo Zathey
Źródło Plik na commons
Indeks stron
JOANNA SEBUS.
PAMIĘCI SIEDMNASTOLETNIÉJ, PIĘKNÉJ, DOBRÉJ DZIEWCZYNKI, ZE WSI BRIENEN, KTÓRA 13 STYCZNIA 1809 ROKU, GDY REN WEZBRANY PRZERWAŁ WAŁY W CLEVERHAM, NIOSĄC POMOC TONĄCYM, SAMA ZGINĘŁA.


Już wał przerwany, już w polu huczy
Szalona fala w szalonéj tucz
y.

„Ja cię uniosę, o matko, stąd,
Jeszcze nie silny jest wody prąd!“ —
„Ach! i nas wspomnij w ten straszny czas,
Patrz! troje sierot, ach, ratuj nas!
Biedną kobietę — ty idziesz.... cóż?“ —
Lecz ona z matką uchodzi już.
„Schrońcie się prędko na wzgórze tam,
Ja wrócę zaraz na pomoc wam;


Do wzgórza blisko i łatwo brnąć;
Nie zapomnijcie méj kózki wziąć!“

Wał się rozpływa, na polach huczy
Straszliwa fala w straszliwéj tucz
y.

Gdy już Joasia matkę ocali,
Znów do szalonéj zwraca się fali.
„Dokądto, dokąd? wróć nieszczęśliwa!
Patrz, wody ciągle, ciągle przybywa.
Tak życie narażać, szaleństwo i grzéch!“ —
Ja powinnam i muszę ocalić ich!“

Wał już znika, już fala jak morze
Tak nieskończone zajęła łoż
e.

Idzie Joasia tąsamą drogą,
Jeszcze jéj fale zachwiać nie mogą.
Dosięga wzgórza i biednéj kobiety,
Ale zapóźno, zapóźno niestety!

Wał już znikł — fala huczy jak morze,
Otacza w koło maleńkie wzgórz
e.


I zionie i wyje pieniący się kłąb
I kobietę wraz z dziećmi porywa w głąb
Za róg się kozy jedno ujęło,
I tak z nią razem w toni zginęło!
Joasia stoi prądowi wbrew:
Ach, kto ocali szlachetną krew?
Jak gwiazda świeci jeszcze śród fal:
Gdzież wielbiciele? ach! poszli w dal.
Koło niéj woda wszędzie głęboko,
Lecz żadnéj łodzi nie dojrzy oko.
Jeszcze raz w niebo rzewnie spojrzała,
Potém ją fala w przepaść porwała.

Ni pól ni wału — jeden wodny szlak
Drzewo lub wież
a, to jedyny znak.

I wszystko pokrył prąd wody ogromny,
Lecz obraz Joasi wszystkim przytomny.
Gdy wody opadły, gdy ląd zobaczą,
Nad śliczną dziewczynką gorzko zapłaczą.
Jeśliby o niéj kto z ludzi zapomniał,
Bodaj i o nim nikt nigdy nie wspomniał.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Johann Wolfgang von Goethe.