Przejdź do zawartości

Jana Kochanowskiego Dzieła polskie (1919)/Psałterz Dawidów/Psalm XXXVIII

<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Psałterz Dawidów
Podtytuł Psalm XXXVIII
Pochodzenie Jana Kochanowskiego Dzieła polskie: wydanie kompletne, opracowane przez Jana Lorentowicza
Wydawca Tow. Akc. S. Orgelbranda S-ów
Data wyd. [1919]
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kochanowski
Indeks stron

PSALM XXXVIII.


Domine, ne in furore Tuo arguas me.


 Czasu gniewu i czasu Twej popędliwości
Nie racz mię, Panie, karać z moich wszeteczności,
Tkwią we mnie strzały Twoje, a nieuchroniona
 Ręka nademną Twoja zmocniona.

 Zdrowia nie masz w mem ciele prze strach gniewu Twego,
Kościom niemasz pokoju dla występku mego,
Stanął mi grzech nad głową i ciśnie mię w ziemię,
 Jako nieznośne nacięższe brzemię.


 Blizny znowu mych dawnych ran się odnowiły,
Zatajone plugastwa znowu przystąpiły,
Skurczyłem się, nieborak, znędzniałem okrutnie,
 Cały dzień chodzę, wzdychając smutnie.

 Wszytki we mnie wnętrzności gorają, a ciało
Od wirzchu głowy do stóp ostatnich schorzało;
Udręczonęm, wzgardzonęm;[1] owa ryczeć muszę,
 Mając tak barzo strwożoną duszę.

 Jawna jest żądość[2] moja Tobie, wieczny Boże!
I płacz mój uszom Twoim tajny być nie może.
Trwoga serce me zjęła, gasną we mnie siły,
 Oczy, i ty[3] swe światło straciły.

 Bliscy moi zdaleka na mój ból patrzali,
Powinowaci zgoła wszyscy mię nie znali,
A zły człowiek tymczasem czynił o mnie radę
 I mówił, co chciał, i zmyślał zdradę.

 A ja, jako kto głuchy albo komu mowa
Nie służy, anim słuchał, anim przerzekł słowa:
Byłem jako głuch, albo ten, co dotknion słowy,
 Nie ma nieszczęsny w uściech odmowy.[4]

 Panie, w Tobie nadzieję kładę, Bogu swoim,
Ty Bądź łaskaw mej prośbie, a nie daj mię moim
Nieprzyjaciołom w pośmiech; w tem oni lubują,
 Gdy moje nogi namniej szwankują.


 Otom ja zawżdy gotow na wszelkie karanie,
Gotowem krwią swą błagać Twoje rozgniewanie,
Wyznawam swoje złości, słusznie mię, mój Panie,
 Nawiedzać raczysz i karać za nie.

 A nieprzyjaciel mój żyw i bierze moc jawnie,
Który mię w nienawiści ma (da Bóg) niesprawnie;[5]
Chęć mi niechęcią oddał i dziś mię sromoci,
 Żem przyjacielem zawżdy dobroci.

 Ty Sam, o wieczny Panie, o Boże litości,
Nie racz mię odstępować w ostatniej trudności,
Dźwigni mię conarychlej z ciężkiego kłopota,
 Obrońca wieczny mego żywota!




  1. ↑ udręczonem = udręczon jestem.
  2. ↑ pragnienie, życzenie, żądanie.
  3. ↑ te.
  4. ↑ odpowiedzi.
  5. ↑ niesłusznie, niesprawiedliwie.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jan Kochanowski.