Boże wiecznej mocy, Twej żądam pomocy;
Chciej się pospieszyć ku ratunku memu,
Nie daj mię w ręce człowiekowi złemu. Zamieszaj ich rady, Odkryj fałsz i zdrady;
Niechaj się wstydzą, niech nazad pirzchają,
Którzy niewinnej dusze mej szukają. A ludzie cnotliwi, Ludzie sprawiedliwi
Niech się weselą, niechaj Naświętszemu
Uczciwość[1] czynią Imieniowi Twemu. Panie, z każdej strony Jestem utrapiony,
Ale Ty nie daj niszczyć mię do końca,
A nie odkładaj, wieczny mój obrońca!