Przejdź do zawartości

Jana Kochanowskiego Dzieła polskie (1919)/Psałterz Dawidów/Psalm CI

<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Psałterz Dawidów
Podtytuł Psalm CI
Pochodzenie Jana Kochanowskiego Dzieła polskie: wydanie kompletne, opracowane przez Jana Lorentowicza
Wydawca Tow. Akc. S. Orgelbranda S-ów
Data wyd. [1919]
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jan Kochanowski
Indeks stron

PSALM CI.


Misericordiam et judicium cantabo.


 Ciebie, o Boże niezmierzony,
Brzmieć będą moje wdzięczne strony, —
Ciebie dobrego nad dobrymi,
A surowego nad grzesznymi.

 Do tegom zawsze był chętliwy,
Jakoby żywot wieść uczciwy;
Zdarz tylko, Panie, słudze swemu,
A chciej dopomóc ku dobremu.

 Serce niewinne chcę zachować,
I wszelkich się spraw złych warować.
Przewrotni łaski mej nie mają,
Prózno się na mię oglądają.

 Niepobożnego nienawidzę,
Złoczyńcą, jako żyw, się brzydzę;

Nieprzyjacielem mię poczuje,
Kto pokątnie o ludziech żuje.[1]

 Z hardym nie wytrwam, ani z tymi,
Którzy brakują podlejszymi.
Cnotliwy przy mym boku siędzie,
Niewinny, ten mnie służyć będzie.

 Miejsca w mym domu nie zagrzeje,
Kto fałszem robi; tej nadzieje
Kłamca niech będzie, że z mej strony
Nie ma być nigdy poważony.

 Koniecznie na to się usadzę,
Że wszytki grzeszne z świata zgładzę,
A miasto Pańskie tak umiotę,
Że nie zostawię, jeno cnotę.




  1. ↑ źle mówi, obmawia.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jan Kochanowski.