Jak powstaje książka/V

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Michał Arct
Tytuł Jak powstaje książka
Wydawca M. Arct
Data wydania 1929
Druk Drukarnia Zakł. Wydawn. M. Arct
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


V.   Introligatornia.

Wykończenie książki, a więc nadanie jej ostatecznej postaci, odbywa się w introligatorni.
Zadaniem introligatora jest oprawienie książki, czyli połączenie luźnych arkuszy w całość i zamknięcie tej całości w okładkę. Zajmiemy się więc zkolei czynnościami z tem związanemi.
Arkusze papieru zadrukowuje się najczęściej w ten sposób, że tę samą formę odbija się na papier raz z jednej, raz z drugiej strony. W ten sposób otrzymujemy na jednym arkuszu dwa egzemplarze tej samej formy. W tym stanie arkusze odsyła się do introligatorni.
Pierwszem więc zadaniem introligatora będzie przecinanie podwójnych arkuszy. Uskutecznia się to mechanicznie przy pomocy maszynowego noża. Stosy papieru kładzie się na deskę w ten sposób, aby miejsce, w którem mają być przecięte, znajdowało się pod nożem. Olbrzymi, umieszczony na trybach nóż, po puszczeniu w ruch mechanizmu, spada z ogromną siłą i przecina równo arkusze.
Każdy arkusz musi być kilkakrotnie zgięty tak, żeby kolejne stronice wypadały obok siebie. Czynność ta nazywa się falcowaniem.
Dla lepszego zrozumienia podamy przykład: Weźcie nierozcięty numer „Pisemka“, wyjmijcie ostrożnie druciki i rozłóżcie numer. Otrzymacie w ten sposób arkusz. Zegnijcie go raz wzdłuż, potem dwukrotnie wszerz i otrzymacie zpowrotem numer. Zwróćcie przytem uwagę na rozkład stronic!
Falcuje się ręcznie albo maszynowo.
Ręcznie falcują robotnice, pracując przy długich drewnianych stołach. Sfalcowane arkusze odkładają na bok, poczem inni pracownicy zbierają i układają je według numeracji, otrzymując w ten sposób jakby luźne, nie połączone książki.
Falcowanie maszynowe odbywa się na bardzo skomplikowanych maszynach, zwanych falcówkami. Różnica wydajności między pracą ręczną i maszynową jest ogromna: wykwalifikowana robotnica falcuje najwyżej trzy tysiące arkuszy dziennie, maszyna w tym samym czasie wykonywa pracę przeszło dziewięciu robotnic, gdyż falcuje dwadzieścia osiem tysięcy.
Arkusze szyje się dlatego, żeby książka była trwała, i poszczególne stronice, a nawet całe arkusze nie rozlatywały się. Istnieją dwa zasadnicze sposoby szycia: drutem (tylko maszynowo) i nićmi (maszynowo lub ręcznie).
Do szycia używa się specjalnych maszyn, opatrzonych igłami, które podsunięty arkusz przekłuwają w miejscach środkowego zgięcia, zszywając go jednocześnie. Drut łączy tylko pojedyńcze arkusze („Moje Pisemko“), nici luźno spajają całą książkę. Dla otrzymania większej spoistości szyje się często przez taśmę, przechodzącą wszerz całego grzbietu książki. Kartki arkusza są połączone wówczas drutem, lub nićmi, całość książki — taśmą.
Sama czynność szycia jest bardzo prosta. Podkłada się arkusz, igły uderzają, podkłada się następny i t. d. Po zszyciu całej książki nie przerywa się pracy, lecz zkolei podkłada się pierwszy arkusz następnej i t. d.
Ręcznie zszywa się duże wydawnictwa luksusowe, z któremi się należy obchodzić staranniej i delikatniej. Robotnica, lub robotnik umocowuje pionowo do stołu i do poprzecznie wiszącego nad stołem drążka kilka szeregów taśmy i, przekłuwając nawleczoną igłą środkowe zgięcie arkusza, szyje przez taśmę w sposób podobny do maszynowego.

Arkusze, pakowane w paczki. Na prawo nóż do krajania tektury.

Zszyte książki umieszcza się pod prasą, dzięki której unika się wyginania i rozchylania się książek pod okładką.
Tak przygotowane książki są już gotowe do właściwego oprawiania.
Odróżniamy dwa zasadnicze rodzaje oprawy: broszurę i okładkę sztywną.
Przy broszurach okładkę z miękkiego papieru, nieco grubszego jednak od drukowego, dolepia się wprost do grzbietu książki. Jest to oprawa znacznie słabsza i ulegająca prędszemu zniszczeniu. Broszury cienkie, jak pisma, np. „Moje Pisemko“, zszywa się drutem odrazu z okładką. Czasami broszury kilkuarkuszowe, a więc również niegrube, zszywa się nawskroś przez wszystkie arkusze, — nie tak jak zwykle szyje się każdy poszczególny arkusz, lecz tuż przy grzbiecie z boku książki.
Sposobem broszurowym oprawia się przeważnie część beletrystyki, dużą ilość podręczników, wydawnictwa popularne, pisma i wszystkie takie książki, które, mając być tanie, nie mogą być obciążone kosztem okładki.
Oprawianie w okładkę sztywną jest czynnością bardziej skomplikowaną. Grzbiet książek okleja się dla nadania większej trwałości płótnem, którego brzegi wystają za grzbiet na długość dwóch do trzech cm i zostają wolne. W wypadkach szycia przez taśmę jest to zbyteczne, gdyż konieczność zostawienia wolnych kawałków taśmy zostaje uwzględniona przy szyciu.
Oklejone książki umieszcza się na desce pod maszynowym nożem, w celu zrównania brzegów i przecięcia stronic. Ustawia się je po pięć, lub dziesięć na wysokość, w rząd — na długość noża. Regulator, znajdujący się za nożem, gwarantuje przycięcie równe i w jednem miejscu we wszystkich książkach.
Okładki dzielą się na trzy rodzaje: karton, czyli oprawa tekturowa, płótno i skóra, nie licząc rozmaitych warjacyj, w których np. płótna lub skóry używa się na kanty.
Podstawą okładki sztywnej jest tektura. I chociaż oprawiamy książki również w płótno i skórę, jednakże i w tych wypadkach twarda, sztywna tektura jest materjałem zasadniczym.
Najprostszą i najtańszą jest okładka kartonowa.
Okładkę wykonywa się z dwóch prostokątnych kawałków tektury, których wielkość dostosowana jest do formatu książki. Introligator łączy je ze sobą przy pomocy paska płótna, na który środkiem nakleja pasek papieru, o szerokości odpowiadającej grubości książki. Brzegi obydwóch tekturek zostają przyklejone mocnym klajstrem introligatorskim do brzegów paska.

Introligatornia. Na lewo falcówka. W głębi nóż maszynowy.

W ten sposób powstaje jakby szkielet okładki, który musi być jeszcze odpowiednio wykończony, aby nabrać żądanego wyglądu.
Na pierwszą stronę okładki introligator starannie nakleja klajstrem ilustrację, odbitą na glansowanym papierze, lub czasem tylko jakiś ozdobny gatunek papieru. Na ostatnią stronę nakleja się papier takiego gatunku i koloru, jak na pierwszej. Papier, naklejony na okładkę, musi być trochę większy od rozmiaru tektury, gdyż brzegi jego podwija się, czyli zagina się za kant tekturki i przykleja do brzegów odwrotnej strony okładki. Dla ułatwienia podwijania kanty papieru przycina się odpowiednio.
Obciągnięcie płótnem lub skórą, używane przy wydawnictwach bardziej ozdobnych, jest kosztowniejsze. Przy okładkach płóciennych płótno w jednym kawałku smaruje się klejem. Środkiem płótna przykleja się jako grzbiet pasek tekturki lub papieru. Po obu stronach grzbietu nakleja się dwa kawałki tektury, poczem podwija się, podobnie jak przy okładkach kartonowych. Przy okładkach skórkowych jest tylko ta różnica, że klejem pociąga się tekturę, nie skórę, a do podwijania brzegi skóry ścina się lekko nożem, żeby były cieńsze.
Książkę wkleja się do okładki pierwszą, czystą stroną, zwaną forzacem i ostatnią, również nie zadrukowaną, oraz wystającemi paskami płótna. Grzbiet książki i grzbiet okładki pozostają nie połączone ze sobą.
Na okładkach z płótna i skóry i na grzbiecie wielokroć wytłacza się złotem, lub czarną farbą tytuł dzieła, nazwisko autora, a ponadto już tylko na okładkach firmę wydawcy.
Do wytłaczania służy maszyna, ogrzewana płomieniem gazowym, gdyż tłoczy się na gorąco. Na okładce umieszcza się cienki płatek odpowiednio przyrządzonego metalu, zwanego folją, która kolorem nie różni się od złota, wsuwa się okładkę pod tłoki, pod któremi znajduje się przygotowana forma tekstu, który ma być odciśnięty. Tłoki dociskają czcionki do okładki, a pod wpływem gorąca przylega do niego folja ściśle w miejscach tłoczonych.
Czarną farbą tłoczy się na zimno; w maszynie umieszcza się formę, na którą ręcznym walcem nadaje się farbę.
Niekiedy tłoczy się również winiety, ornamenty, obramowanie i t. p.
Dla ochrony okładki nakłada się na książki oprawne t. zw. obwolutę. Jest to jakgdyby druga okładka, nakładana na pierwszą bez przymocowania do niej. Obwoluta trzyma się na okładce tylko przy pomocy zagiętych i podłożonych pod okładkę brzegów.
Obok oprawy masowej introligatorzy wykonywają w ograniczonej ilości okładki szczególnie ozdobne. Okładki luksusowe tłoczy się ręcznie, używając do tego wysokiego gatunku złota dukatowego. Płatki złota są cieniutkie, prawie że przeświecające. Okładki takie są niezmiernie kosztowne i bywają nieraz prawdziwemi dziełami sztuki.

Introligatornia. Zprzodu maszyny do szycia. W głębi przy stole pracownice falcujące.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Michał Arct (junior).