Guano

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Joseph Viktor von Scheffel
Tytuł Guano
Pochodzenie Z teki Chochlika
Data wydania 1882
Wydawnictwo Księgarnia F. H. Richtera
Drukarz Drukarnia Ludowa we Lwowie
Miejsce wyd. Lwów
Tłumacz Włodzimierz Zagórski
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

GUANO.
Dowolny przekład z Scheffla.

Daleko — hen! — na zachodzie
Znam pewien ostrów skalisty,
Co chmury szczytem swym bodzie,
W fali się kąpiąc przejrzystej; —
Ani tam łodzi rybaków
Ni ludzkich śladów w pustkowiu;
Tysiące chędogich ptaków
Cichego strzegą ostrowiu.

W pobożnem mżąc zamyśleniu
Badają trawienia temat,
A co w tem tworzą ćwiczeniu,
To — płynnem jest jak poemat. —
Te ptaki to purytanie:
Ich Credo: „Miej w pierwszym rzędzie
O twoim stolcu staranie,
A zresztą — jakoś to będzie!“

Mrówczaną pracę, co wszczęta
Przez dawno zmarłe praszczury,

Prowadzą dalej wnuczęta,
I dzieło — wzrasta pod chmury.
Widząc świat w blasku różowym,
Radosny spiewają pean:
— „Hura! Z postępem dziejowym
Cały zas... klepim ocean!“

To też te ptaszki spotyka
Hołd najzacniejszych. Co roku
Siejąc rzepaki wykrzyka
Hrabia Potocki z łzą w oku:
— „Niech łaska strzeże was boska
O świątobliwe askety!
Ach — nawet Gazeta lwowska
Nie tworzy lepszej pudrety!“






Przypisy


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Joseph Viktor von Scheffel i tłumacza: Włodzimierz Zagórski.