Geniusz

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Pieńkowski
Tytuł Geniusz
Pochodzenie Życie tygodnik
Rok I (wybór)
Wydawca Ludwik Szczepański
Data wydania 1897
Drukarz Drukarnia Narodowa F. K. Pobudkiewicza
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały wybór
Pobierz jako: Pobierz Cały wybór jako ePub Pobierz Cały wybór jako PDF Pobierz Cały wybór jako MOBI
Indeks stron
STANISŁAW PIEŃKOWSKI.



GENIUSZ.

Nad czuwającym wisi czarne nocy niebo,
A pod nim otchłań przekleństw i nędzy i złości —
W piersi jego szarpiąca boleść życia gości,
A siejbą jego — wieczność, nicość — jego glebą...

On jest etapem przemian, zawrotną przełęczą,
Przez którą idzie dusza wszechistot — bolesna,
Przez niego oczom świata ona — bezcielesna
Prześwieca ran czerwienią i ukojeń tęczą...

On skupił w sobie wszystkie słabości i moce,
W nim się duchów rozgrywa nieśmiertelna bitwa,
W nim się z łzami aniołów śmiech czartów szamoce,

W nim samotność dusz hardych, pokornych modlitwa,
I jasność słońc — i mroczne podziemia przerażeń...
On sam jest wszechhistoryą i osią wszechzdarzeń.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stanisław Pieńkowski.