Geneza „Antygony“

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Kazimierz Kaszewski
Tytuł Geneza „Antygony“
Pochodzenie Antygona
Data wydania 1902
Wydawnictwo Feliks West
Miejsce wyd. Brody
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
Geneza „Antygony“.

Osnowę tragedyi wziął Sofokles z cyklu podań tebańskich (w starożytnej Beocyi, dzisiaj złączonej z Attyką w jedną prowincyę grecką), dotyczących rodu Labdaka, a w szczególności potomków nieszczęśliwego Edypa. Jego synowie; Eteokles i Polinik (Polynejkes) wiedli zaciętą walkę o władzę nad Tebanami. W osobistym boju pod Tebami śmierć sobie wzajem zadają. Rządy obejmuje ich wuj Kreon. Wyprawiwszy Eteoklesowi pogrzeb z czcią należną i stosownymi obrzędami, zakazuje pod karą natychmiastowego ukamienowania grzebać ciało Polinika dlatego, że on złączył się był z wojskami wrogów tebańskich, byle tylko gród rodzinny zdobyć.
Wówczas, siostra obudwu, Antygona, postanawia nie zważać na ten zakaz, obrażający uczucia rodzinne i Polinika choć potajemnie przykryć ziemią, odbywszy wprzódy należne zmarłym obrządki. Lubo młodsza jej siostra Ismena odradza jej spełnienie tego niebezpiecznego przedsięwzięcia, ona z sercem nieulękłem przywodzi je do skutku. Schwytana i stawiona przed Kreonem, nie zapiera się czynu bynajmniej, lecz przeciwnie wyznaje, i wiedziała o zakazie, wydanym przez władcę, lecz za ważniejsze nadeń poczytywała niepisane prawo obyczajowe, nakazujące cześć zmarłym. Kreon, pomimo wstawiennictwa, wniesionego za Antygoną przez swego syna Hemona (Hajmona), który był jej narzeczonym, uważa za swój obowiązek ukarać przestępczynię i każe ją żywcem zamknąć w pieczarze grobowej.
Wówczas występuje wieszczbiarz Tyrezyasz (Tejresias) i zapowiada karę, mającą spaść na króla za jego postępek, za znieważenie prawa bogów podziemnych, roztaczających opiekę nad zmarłymi. Zapóźno Kreon objawia żal; przybywszy do pieczary, już widzi Antygonę umarłą a syna swego przebijającego się mieczem. Za powrotem do domu dowiaduje się, iż żona jego Eurydyka również śmierć sobie zadała. Życie wśród rozpaczy stanie mu się męką najsroższą.
Do tej zasadniczej osnowy niewiele dodał Sofokles szczegółów zewnętrznych, ale wszystkie charaktery pogłębił; a mistrzowskiem rozwinięciem kollizyj stworzył jedno z największych arcydzieł poezyi.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Kazimierz Kaszewski.