Gazela dzika

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor George Gordon Byron
Tytuł Gazela dzika
Pochodzenie Melodye hebrajskie
Data wydania 1895
Wydawnictwo S. Lewental
Drukarz S. Lewental
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Adam M-ski
Tytuł orygin. The Wild Gazelle
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały zbiór Melodyj hebrajskich
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór Melodyj hebrajskich jako ePub Pobierz Cały zbiór Melodyj hebrajskich jako PDF Pobierz Cały zbiór Melodyj hebrajskich jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron


IV. Gazela dzika.

Wzgórza Judei gazela dzika
Przebiega stopy chyżemi,
Wolno z każdego pić jéj ponika,
Co tryska z téj świętéj ziemi:
Powietrznéj stopie, dumnéj źrenicy
Nikt nie zakreśli granicy.
Ognistsze oczy, lżejszych stóp loty
Izrael widział w swym kraju;

Stokroć cudniejsze żyły istoty
W tym znikłych rozkoszy raju.
Z Libanu płyną cedrów powiewy,
Lecz gdzież wysmuklejsze dziewy?
Szczęśliwsze palmy, co kraj ten cienią,
Niż plemię Judy wygnane;
Bo kiedy w ziemię raz się wkorzenią,
Rosną w swéj krasie nieznane:
Ani opuścić krainę drogą,
Ani żyć w obcéj nie mogą.
Lecz my śród obcych tracący siły
W tułactwa wieczystym znoju,
Gdzie prochy ojców, gdzie ich mogiły,
Nigdy nie spoczniem w pokoju:
Chram w gruzach, a zaś tron nasz — o, biada!
Urągowisko zasiada!


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: George Gordon Byron i tłumacza: Zofia Trzeszczkowska.