Gadu gadu, baju baju

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Antoni Kucharczyk
Tytuł Gadu gadu, baju baju
Pochodzenie Z łąk i pól
Wydawca Katolicka Spółka Wydawnicza „Prawda“
Data wydania 1914
Drukarz Katolicka Spółka Wydawnicza „Prawda“
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Antoni Kucharczyk - Z łąk i pól p073.jpg

GADU GADU, BAJU BAJU.

Bywa nieraz, dziadek gwarzą,
Gdy wspomnienia ich rozmarzą,
Gadu — gadu — baju — baju —
Jak to było dawniej w kraju.
Straszne zimy i zawieje,
Czarownice i złodzieje,
Jak pańszczyzna gniotła srodze,
Wilka spotkał bądź gdzie w drodze.
— Raz z jarmarku szedłem dzieci,
Ciemno w nocy, w tem wilk świeci
Tuż przedemną ślepiskami,
Klapie na mnie zębiskami.
Jezus! Józef! i Maryjo!
Niosłem kukieł na „wiliją“,
Gdy wilczysko pysk rozdziawił,
Ja się prędziusieńko sprawił;
„Siup“, kukiełką w gardziel wilka.

No widzicie — jedna chwilka.
I od śmiercim się wybawił,
Bo wilczysko się zadławił,
I udusił kukłą w pysku.
Przyszło na koniec wilczysku!
Bym kukiełki mu nie zadał,
Byłby mię był wilk ześniadał,
Nie zostawił Boże drogi,
Tylko po cholewy nogi.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Antoni Kucharczyk.