Front
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Front |
| Pochodzenie | tomik Kamień |
| Wydawca | Bibljoteka Reflektora |
| Data wyd. | 1927 |
| Druk | Drukarnia Sztuka |
| Miejsce wyd. | Lublin |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tomik |
| Indeks stron | |
Ludzie w białych domach mówią to pole chwały
w niedziele chodzą do kościoła i na białe procesje
ulicami czystemi w słońcu przebieg pies biały
w białym kwitnącym parku Zakochana czyta poezje
Ale tutaj niema wcale białości
w szarej ziemi rowy pełne brudnych żołnierzy
dym siny i różowy przechodzi do nas przez rzekę
nie białe żółte są kości
armatniego ataku ognisty prąd
na niebie nieustannie leży
to front
to zstąpienie do piekieł
Odcinek 212 i wzgórze 105
we dnie szturmy i strzały
a w nocy przez dym przedzierają się reflektory
po drutach kolczastych biegają błyski żywe jak rtęć
wszystko ma wtedy inne kolory
Gdy cicho zbłąkana kula wślizgnie się w białe czoło
znienacka zrobi się biało (nawet na froncie)
biała niedziela biały park piesek biały
zatańczą wkoło
Pole chwały