Fin de siècle/Małżeństwo

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Astarot
Tytuł Małżeństwo
Pochodzenie Fin de siècle
Wydawca Karol Wachtl
Data wydania 1899
Miejsce wyd. Łódź
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
MAŁŻEŃSTWO.

Napół na jawie, napół we śnie,
Jeszcze powozów turkot słyszy...
Złośliwie-dobrodusznych życzeń
Jeszcze rój dzwoni w nocnej ciszy...

Jeszcze gorący uścisk dłoni
Czuje — i to co on wyraża...
Jeszcze ją wyrzut spojrzeń pali:
»Z innym więc stajesz u ołtarza?«

Jeszcze bezmyślne drży na ustach:
»Tak«, które wyrzec tam musiała...
Jeszcze, jak w ogniu rozżarzona,
Obrączka na jej palcu pała...

Oto zostali »wreszcie sami« —
Nie mają nic do powiedzenia,
Po pierwszej i... ostatniej próbie —
Szukają we śnie zapomnienia.


MAŁŻEŃSTWO.


Nie miłość bowiem ich złączyła
Złotym łańcuchem — lecz konieczność;
Usposobienia mają... zgodne,
A zresztą — wszakże to nie wieczność.

Oto więc, czemu spoczywają
W iście angielską flegmę zbrojni —
Choć blizkie łączy ich sąsiedztwo —
Jak brat przy siostrze... najspokojniej!

On we śnie widzi baletnicę,
Co mu ujęła w pęta zmysły...
Znów się zabawi ze swą »małą«,
Z którą go związek łączy ścisły.

Żona mu ładny wniosła posag,
Więc »im« wesoło dni popłyną...
Zadowoleni będą wszyscy,
Trzeba nadrabiać tylko miną.

Przy jego boku śni małżonka
O tym, co »wplątał ją w ambaras«...
Którego słodkim zapewnieniom,
Naiwna, uwierzyła zaraz.

Czy będzie wierną małżonkowi?
Ach, na myśl o tem już się trwoży!
Lecz niema nad czem medytować...
Z czasem to samo się ułoży!


Im silniej trwoży nas nieznane,
Tem chcemy poznać je goręcej –
A to poznanie... tak jest słodkiem,
Że nie lękamy się już więcej.

Przed błotem umknie drobną nóżką,
Póki rumieniec twarz jej pali,
Lecz... kiedy bucik raz zaszarga,
Już najspokojniej pójdzie dalej.

Czyż ona za mąż wyjść musiała?
Czemu? – W obawie przed kołyską...
A on poświęcił się... poczciwy!
By jej dziecięciu dać nazwisko.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Karol Wachtl.