Fabryka samolotów

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Birkenmajer
Tytuł Fabryka samolotów
Pochodzenie Wesołe dni
Wydawca Wydawnictwo Polskie R. Wegnera
Data wydania 1945
Miejsce wyd. Poznań
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tomik
Pobierz jako: Pobierz Cały tomik jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tomik jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tomik jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
Fabryka samolotów.

Nasza gromadka, chłopaki żwawe
Co nigdy się nie nudzą.
Zaraz wymyślą jakaś zabawę,
Gdy tylko ze snu się zbudzą!

Na dzień dzisiejszy plan już jest gotów,
Jakaż zabawa wspaniała!
Będzie wytwórnia tu samolotów,
Stanie fabryka tu cała!

Nie brak do pracy chłopcom ochoty,
W rękach robota się pali.
Pyszne, mocne będą samoloty,
Chociaż z drzewa — nie ze stali.

Zapał do pracy panuje szczery,
Majstrują śmigła i skrzydła.
W ruch idą młotki, piłki, siekiery,
Śruby, kadłuby, spoidła.

Jeden samolot całkiem już gotów,
Aparat piękny i dobry!
Rwie się poprostu do górnych lotów.
Nazwać musimy go „Chrobry“!

Andrzej przykręca, Marek piłuje,
Ewunia pomóc też rada,
Każdy, jak może dzielnie pracuje,
Cała się trudzi gromada.

Słowem robota kipi i wre
W nowej fabryce R. W. D.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Birkenmajer.