Erotyki (Zbierzchowski)/Imieniny

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Henryk Zbierzchowski
Tytuł Imieniny
Pochodzenie Groteski erotyczne
Data wydania 1923
Wydawnictwo Spółka Nakładowa „Odrodzenie“
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


IMIENINY.

 
Dziś, jak co roku, są me imieniny,
Będą podarki, sentymentom zadość,
Lecz kto mi szczerą chce uczynić radość
Niechaj daruje trochę... nikotyny.

Życzeń nie pragnę i tego do tonu
Dobrego zasad wcale nie zaliczę,
Niejeden w gębie ma same słodycze,
A w myślach życzy mi rychłego skonu.
 
A więc za wszystkie prezenta i dary
(Ciągle mię myśl ta nachodzi tak pusta)
Niech mię dziewczyna pocałuje w usta
Bym czuł, że jeszcze nie jestem tak stary.
 
Wieniec mię bowiem nie nęci laurowy,
Poklask już nuży i dni nie umila,
Lepsza za życia jedna szczęścia chwila,
Niźli po śmierci pomnik marmurowy.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Henryk Zbierzchowski.