Encyklopedyja powszechna (1859)/Argument
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Encyklopedyja powszechna |
| Tom | Tom II |
| Rozdział | Argument |
| Wydawca | S. Orgelbrand |
| Data wyd. | 1859 |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Źródło | Skany na Commons |
| Indeks stron | |
Argument (Argumentum). Argumentami zowiemy w logice podstawy, na których opieramy dowodzenie nasze; są one tedy środkami dowodzenia (arg. s. rationes). Argumenta bywają przedewszystkiem dwojakiego rodzaju, bo są albo pierwotne (argumenta primaria), to jest takie, które same o sobie stoją, nie będąc wyprowadzone z innych, poprzednich; albo też argumenta są pochodne (argumentum secundaria), to jest takie, które są wypływem z innych poprzednich. W dowodzeniu przeto rodzi się argument z argumentu, tworzy się łańcuch wniosków, aż nie wyniknie ostateczne orzeczenie, będące właśnie celem całego dowodzenia. To ostateczne orzeczenie (sąd) jest więc wypadkiem (conclusio) dowodu. Względem tego orzeczenia, argumenta są zasadniczemi sądami, są premissami (praepositiones praemissae — przestanki Trentowskiego). Na ścisłem powiązaniu argumentów zależy siła dowodzenia (nervus probandi; wszakże i argument na którym najwięcej zależy, zowie się zwykle także nervus probandi). Ta ścisłość powiązania argumentów sprawia, że treść konkluzyi nie będzie ani większą ani mniejszą od tej, która była ukrytą. Ta ścisłość była ukrytą w argumentach, a zwłaszcza w argumencie pierwszym, od którego rozpoczęło się dowodzenie. Przecież, samo takowe ścisłe łączenie się argumentów nie wystarczy. Potrzeba jeszcze, aby same te argumenta były prawdziwe, a mianowicie potrzeba, aby pierwszy argument, będący podwaliną całego dowodzenia, był niemylny. Wypadnie tedy dowodzić prawdziwości jego; to dowodzenie atoli znowu wymagać będzie nowych argumentów, a takowe znów wymagać będą innych a tak dalej w nieskończoność. Takowa praca w nieskończoność nie doprowadzi do żadnych wypadków, bo się nie kończy nigdy, bo się nie da objąć rozumem. Trzeba tedy znaleść zasadę pierwszą, od którejby argumentacyję rozpocząć można. Takowa zasada, takowy pierwszy a niemylny argument, nazywa się zasadą pierwiastkową dowodu (principium argumentationis). Ta zasada pierwiastkowa może być różnego rodzaju. Naprzód może ona być pewnikiem (axioma), to jest prawdą, która sama przez się jest tak jasną, iż żadnego dowodzenia nie potrzebuje. Następnie, tą pierwiastkową zasadą dowodzenia może być postulat. Postulatem jest każda zasada, która lubo nie jest udowodnioną, winna być uznaną za prawdziwą, bo w razie nieprzyjęcia jej zrodziłyby się wypadki wręcz przeciwne prawdom, już zkądinąd niewątpliwym a udowodnionym. Albo też zasadą pierwiastkową dowodzenia może być przypuszczenie (hypothesa). Hipoteza jest zasadą także zrazu nieudowodnioną, ale ona właśnie tém znajduje udowodnienie swoje, iż będąc zastosowaną do zjawisk rzeczywistych, tłómaczy takowe doskonale, a tém samém sama się potwierdza i usprawiedliwia. Nakoniec zasadą pierwotną może być prawda, zdobyta już w innej dzielnicy wiedzy; w takowym razie ta prawda, jako definicyja już gotowa, uzasadniona, orzekając czém rzecz jest, staje się podstawą argumentacyi. Stosując to wszystko, co się tutaj o argumentach powiedziało, do tego cośmy rzekli powyżej (pod wyrazem „analiza“) o dowodzie i wywodzie, obaczmy jakich argumentów używa dowód, a jakich wywód. Jakoż mówiliśmy tam, że dowód w ścisłém znaczeniu zmierza do wykazania czém są z istoty swojej dane szczegóły, dane fakta, zjawiska rzeczywiste, jednostkowe. Widzieliśmy przeto, że dowód takowe mając zadanie, rozbiera te dane szczegóły, jednostkowe fakta, zjawiska rzeczywiste i t. d., wyświeca w nich bytność niewątpliwych, ogólnych zasad, ogólnych prawd, idejów i t. d., a tém samém dowodzi, że te dane fakta, te dane zjawiska i t. p., z istoty swojej są konieczném wyrażeniem owych ogólnych prawd, idejów i t. d., a więc konieczném ich następstwem. Otóż z takowego zadania dowodu, wynika też postępowsnie jego. Jakoż dowód rozpoczyna od tych danych faktów, zjawisk rzeczywistych, a co w nich spostrzega, kładzie za pierwszy argument swój; z tego argumentu dochodzi do drugiego argumentu, już nieco ogólniejszego (bo będącego wspólnym wypadkiem spostrzeżeń różnego rodzaju, a przecież podobnych do siebie). Podobnie dowód przechodzi do trzeciego argumentu, będącego jeszcze ogólniejszą prawdą, a postępując coraz dalej tym trybem, dochodzi nakoniec do owych ogólnych prawd, do onych idei, a tém samém wskaże, że te ogólne idee, prawdy i t. d. są właśnie przytomne w owych rzeczach pierwiastkowych, zjawiskach rzeczywistych, faktach szczególnych, a są w nich przytomne, jako ich istota, a powód bytności. Konkluzyją tedy argumentacyi dowodu jest orzeczenie o istocie a prawdzie owych zjawisk rzeczywistych, faktów jednostkowych i t. d. Widzieliśmy również w tymże artykule naszym (analiza) naturę wywodu. Wywód jest także dowodzeniem; ale on pod względem celu swojego i pochodu jest wręcz odwrotnym, dowodowi w ścisłém znaczeniu. Jakoż zadaniem wywodu jest, aby wykazał niewątpliwość pewnych ogólnych prawd, zasad, idejów i t. d. Wywód takowy, mając zadanie, wyświeca jako te ogólne prawdy, idee i t. p. mają swoje wyrażenie w niewątpliwych faktach, w zjawiskach rzeczywistych i to którym nikt nie przeczy; ztąd wynika, iż wywód dopełniając celu swojego, kładzie za pierwszy argument swój ów ogólnik, ową zasadę ogólną i t. d. Gdy atoli taka zasada ogólna właśnie ma być dopiero usprawiedliwioną, więc ona zrazu będzie miała charakter li przypuszczenia. Z tego atoli argumentu wywód przechodzi do następnego, który już będzie mniej ogólny, zatém więcej szczegółowy, więcej oznaczony; z tego przechodzi do trzeciego argumentu jeszcze ściślej oznaczonego i ograniczonego, a tak ciągle sobie postępując, dochodzi w końcu do owych faktów, do owych szczegółów rzeczywistych, do owych zjawisk jednostkowych; a tém samém wywód dowiedzie, że owe ogólne zasady, owe idee, owe ogólniki są prawdą, bo są przytomne w tych faktach, w tych jednostkach a zjawiskach rzeczywistych, których bytność jest niezaprzeczoną. Tym trybem konkluzyja argumentacyi wywodu orzeknie prawdę owych zasad ogólnych, owych idei i t. d. J. Kr-r.