Encyklopedyja powszechna (1859)/Aqua Tofana
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Encyklopedyja powszechna |
| Tom | Tom II |
| Rozdział | Aqua Tofana |
| Wydawca | S. Orgelbrand |
| Data wyd. | 1859 |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Źródło | Skany na Commons |
| Indeks stron | |
Aqua Tofana (Acquetta di Napoli, Acquetta di Perugia). Tak się nazywał płyn trujący, który wiele narobił rozgłosu w Neapolu w końcu XVII i napoczątku XVIII wieku, lecz o nim podania są sprzeczne. Był to jak podają, płyn bezkoloru, przezroczysty, bez smaku i zapachu, który według Gasellego lekarza cesarza Karola VI, własności trujące winien był arszenikowi; prócz tego zawierał on inne ciała, mające przeznaczenie ukryć obecność arszeniku, co w owym czasie z powodu nizkiego stopnia analizy chemicznej, łatwo mogło być osiągniętem. Według innych główną częścią składową miał być octan ołowiu. Inni utrzymują, że płyn ten powstaje z piany ludzi do śmierci męczonych, albo zawieszonych za nogi i łechtanych. Twierdzą także, że ludziom takim poprzednio zadano arszenik i dopiero po okazaniu się skutków trucizny, męczono ich jak wyżej. Według innych otrzymanie tego płynu miało być następujące: tuczono wieprza dodając codzień większą ilość, do pożywienia arszeniku; po dwóch lub trzech miesiącach takiego tuczenia, zwierzę kończyło życie wydając pianę, która zebrana stanowić miała aquatofanę. Pięć lub sześć kropel tego płynu miały być wystarczające do zabicia jednej osoby; lecz skutek nie miał następować gwałtownie, ale powoli bez towarzyszenia okropnych symptomatów, objawiających się po użyciu przetworów arszenikalnych, jakiemi są: boleści, zapalenie organów trawienia, przypadłości nerwowe i t. p. Po zażyciu siły nieznacznie ubywały; powstawał nieprzezwyciężony wstręt do życia, apetyt znikał zupełnie, powstawało niczem niezaspokojone pragnienie, w końcu objawiało się zupełne wyczerpanie sił zakończone śmiercią. Utrzymywano, że można było nawet przepowiedziéć chwilę zgonu, lecz badania obecne każą uważać ostatnie mniemanie za niedorzeczne. Wynalezienie tego płynu przypisują Sycyliance, nazwiskiem Tofana; która naprzód w Palermo a następnie w Neapolu miała przebywać i aby ukryć prawdę, truciznę swą manną ś. Michała z Bari nazwała, i rozsyłała ją z wizerunkiem tego świętego. W owym czasie panowało u ludu przekonanie, że z grobu ś. Mikołaja z Bari wypływa olej leczący wszystkie choroby, tym więc sposobem długo udawało się zbrodniarce odwrócić od siebie podejrzenie. Dopiero w r. 1709 sprawiedliwość powzięła o zbrodniach Tofany wiadomość, lecz ich sprawczyni znalazła w początku schronienie, później jednak wpadła w ręce sprawiedliwości i za cesarza Karola VI miała być w Neapolu śmiercią ukaraną, według innych umarła 1720 roku w więzieniu. Tofana sama przyznać się miała do 600 otruć, a w ciągu badania tak okropne wyszły na jaw rzeczy, że na cały proces rzucono zasłonę. Tofana miała mieć wiele pomocniczek, a między innemi Hieronimę Sporu; po śmierci Tofany nie przestano przygotowywać jej trucizny, nawet obecnie ma się znajdować w Perugii familija posiadająca sekret tej wyrabiania.