Encyklopedja Kościelna/Baruch

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Encyklopedja Kościelna (tom II)
Redaktor Michał Nowodworski
Data wydania 1873
Drukarz Czerwiński i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron

Baruch. Między księgami deutero-kanonicznemi (ob.) jest jedna, nosząca imię Barucha. Autorem jej jest Baruch, syn Nerjasza, wnuk Maazjasza (Jer. 36, 4. Bar. 1, 1), więc ten sam, który posiadał całe zaufanie Jeremjasza (Jer. 32, 12—14), który spisywał jego proroctwa (Jer. 36, 4. 8. 32) i ogłaszał ludowi w świątyni (Jer. 36, 10); a z tego powodu ściągnął na siebie gniew Jojakima, króla judzkiego (609—598 przed Chr.), i przed nim kryć się musiał (Jer. 36, 26). Żył Baruch w czasach upadku państwa Judzkiego, kiedy potęga Babilońskiej monarchji coraz więcej groziła Jerozolimie. Baruch z Jeremjaszem przepowiadał ten upadek; dla tego oba utracili popularność między swoimi i uważani byli za sprzyjających Chaldejczykom (Jer. 43, 3); Baruchowi nawet przypisywali żydzi, że on pobudzał Jeremjasza do proroctw przeciw Jerozolimie (Jer. 43, 3). Józef Flawjusz (Antiq. X. 9, 1) opowiada, że podczas oblężenia Jerozolimy przez Nabuchodonozora, Baruch trzymany był w więzieniu, razem z Jeremjaszem; lecz od Nabuzardana, za wstawieniem Jeremjasza, otrzymał wolność udania się, gdzie mu się spodoba. Działoby się to podczas zdobycia i zniszczenia Jerozolimy, w ostatnim roku panowania Sedecjasza (597 — 586). Lecz poprzednio jeszcze, przed r. 586, Nabuchodonozor był opanował Jerozolimę za Joachina (Jechonjasza, 598 — 597), miasto i świątynię złupił, samego Jechonjasza do Babilonji uprowadził (597), a na jego miejscu ustanowił królem Sedecjasza. Za tego to Sedecjasza, gdy Jechonjasz siedział już rok piąty (592) w swej niewoli (ob. IV R. 24, 15; cf. Bar. 1, 3), Barucha znajdujemy w Babilonji. Nie wiadomo tylko, czy był uprowadzony przez Babilończyków, czy też, co prawdopodobniejsze, dobrowolnie się tam udał, aby powstrzymać żydów od bałwochwalstwa, a zachęcać do pokuty i cierpliwości. Pobyt Barucha w Babilonji wypada jednocześnie z podróżą, jaką odbył następca Joakima, Sedecjasz, do Nabuchodonozora, w czwartym roku swego panowania a niewoli Jechonjasza. Księga Jeremjasza wspomina (51, 59) o tej podróży, lubo celu jej nie wyjaśnia; dodaje tylko, że z królem Sedecjaszem udał się Sarajasz, syn Nerjasza, wnuk Maazjasza, pierwszy między prorokami, i że Jeremjasz dał mu swe proroctwo przeciw Babilonowi, aby je tam przeczytał, potem wrzucił do Eufratu. Z tej genealogji sądząc, Sarajasz (hebr. Serajah) byłby rodzonym bratem Barucha, a może samym Baruchem (jeśli Baruch miał dwa imiona, jak to często bywało). Fakt powyższy, ap. Jer. 51, 59 — 64, jest właściwie zakończeniem księgi proroctw Jeremjasza. W związku z nim zdają się być słowa Bar. 1, 3: „I czytał Baruch słowa księgi tej do uszu Jechonjasza (Jojachin), syna Joakimowego“.... i tamże w. 8: „Gdy był wziął do siebie naczynia kościoła pańskiego.“ Bez połączenia tych słów Barucha z Jeremjaszową księgą (51, 59 — 64) nie można sobie wytłumaczyć: jakiej księgi słowa[1] czytał Baruch: i kto wziął do siebie naczynia świątyni pańskiej? Połączywszy zaś jedno z drugiém widać: że gdy Baruch był w Babilonie w piątym roku niewoli Jojachina, wtedy (593) przybył Sedecjasz zapewne z haraczem i zarazem z prośbą do Nabuchodonozora, o zwrócenie naczyń kościelnych. Wtedy to Baruch otrzymawszy Jeremjaszowe proroctwo (Jer. 50, 1 — 51, 58) o Babilonie, odczytał je (Bar. 1, 3), żydów do łez poruszył, zebrał od nich składkę (jak niżej powiemy), „wziął do siebie naczynia kościoła pańskiego,“ a przytem list od wygnańców do pozostałych w Jerozolimie żydów, z tém wszystkiém do Jerozolimy powrócił i w niej się znajdował podczas zburzenia tego miasta r. 586. Przyjąwszy, że Sarajasz jest samym Baruchem (jeden i drugi bowiem nazywa się synem Nerjasza, a wnukiem Maazjasza; Jer. 36, 4. Bar. 1, 1. Cf. Jer. 51, 59), a nawet i bez tego przypuszczenia łatwo się tłumaczy, czemu Baruch jest w Babilonie (592), a potem, za Nabuzardana (r. 586), znów w Judei (Jer. 43, 3). Baruch bowiem, według Józefa Flawjusza (l. c.), nie był uprowadzony do niewoli; więc wolno mu było mieszkać w Judei lub Babilonji i ztąd każdego czasu wrócić. Albo (jeśli Sarajasz i Baruch są jedną osobą) pojechawszy do Nabuchodonozora, z Sedecjaszem, z nim też wrócił. Po powrocie z Babilonji Sedecjasz nie długo pozostał wiernym Nabuchodonozorowi. Przed 9 rokiem swego panowania ściągnął na siebie gniew króla babilońskiego. Chaldejczycy podstąpili pod Jerozolimę, lecz na wieść o zbliżającej się odsieczy Egipcjan odstąpili (Jer. 37, 1 — 8); po załatwieniu się zaś z Egipcjanami, w r. 588 (dziewiątym Sedecjasza; IV R. 25, 1... Jer. 39, 1. 52, 4) oblegli Jerozolimę, po 2 latach zdobyli i zburzyli wraz ze świątynią. Jeremjasz podczas tego oblężenia był w więzieniu, a że Baruch poczytywany był za jego doradcę (Jer. 43, 3), przeto mógł dzielić los jego. Po zdobyciu Jerozolimy, żydzi, których chaldejczycy zostawili, postanowili uciec do Egiptu, a Baruch wraz z Jeremjaszem musieli uciekającym towarzyszyć (Jer. 43, 6). Dalsze losy Barucha nie są wiadome. Pamiątkę jego obchodzi Kościół chrześcjański d. 18 Września. O trzech innych osobach biblijnych tegoż imienia, ob. II Esdr. 3, 20. 10, 6. 11, 5. — Księga Barucha składa się z trzech części i wstępu: Pierwsza część (1, 15. — 3, 8) jest modlitwą do Boga, gdzie lud żydowski przyznaje się do winy swej; wypowiada, że słusznie go spotyka kara za odrzucanie przestróg tak dawniejszych, jak późniejszych; prosi o miłosierdzie i przebaczenie. Jest to więc spowiedź narodu. W drugiej części (3, 9. — 5, 9) autor zwraca mowę do ludu: najprzód przedstawia mu z jednej strony jego grzechy, z drugiej miłosierdzie Boże, jakiego tyle razy doświadczył (3, 9 — 38); potem zachęca do cierpliwości i poprawy już to od siebie, już też od matki Sionu (4, 9 — 23); pociesza Jerozolimę tém, że nie długo do niej wrócą jej synowie, a miasta, które tę boleść jej sprawiły, upadną; wreszcie (5, 1 — 9) zachęca do porzucenia smutku. Trzecia część właściwie nie należy do księgi Barucha. Jest to List, pisany przez Jeremjasza do tych żydów, których Nabuchodonozor przeznaczył na przesiedlenie do Babilonji, lecz jeszcze ich tam nie przeprowadził. Jeremjasz przepowiada im, że pozostaną w Babilonji przez „siedm pokoleń (w. 2);” zachęca, iżby nie dali się uwieść do pogaństwa, i w tym celu bardzo gruntownie dowodzi, że bóstwa pogańskie są niczém, że ich bać się nie potrzeba i że cześć im oddawana jest obrzydliwością. List ten w Wulgacie jest jako szósty rozdział księgi Baruchowej; w greckim zaś tekście występuje osobno; zawsze jednak przy księdze Barucha. We wstępie zaś, 1, 1 — 14, Baruch opowiada, że gdy księgę (Jeremjasza) czytał podczas niewoli, wobec Jechonjasza, kapłanów i ludu, zgromadzonych nad rzeką Sodi, w Babilonji, w 5 roku po spaleniu Jerozolimy przez Chaldejczyków, żydzi, wzruszeni tém czytaniem, zebrali składkę, posłali ją z listem (1, 10—14) arcykapłanowi Joakimowi do Jerozolimy, aby nakupił rzeczy potrzebnych do ofiar i modlił się za nich, za Nabuchodonozora, króla Babilonu, i za syna jego Baltazara. Do listu zaś dołączyli niniejszą księgę, prosząc o jej odczytanie ludowi w świątyni. — Księga Barucha przechowała się tylko w przekładzie greckim 70 i w innych. Hebrajski jej tekst zaginął. Tekst jednak grecki widoczne ma ślady pochodzenia z oryginału hebrajskiego (hebraizmy). Do takich należą: a) rozpoczynanie księgi od spójnika i (hebr. w, gr. καὶ), Bar. 1, 1; b) wyrażenia: mówić do uszu czyich (1, 3); mówić w czyje ręce (2, 20); jako ten dzień (1, 15. 20. 2, 6. 11, 26): robić (ἐργάζεσται, podobne do hebr. eber, niewolnik i czciciel) bogom cudzym; c) dopełnianie zaimka lub przysłówka wskazującego względnym, np. οὗ διέσπειρεν ἀυτοὺς Κύριος ἐκεῖ (gdzie rozproszył nas Pan tam; 2, 4. Cf. 2, 13. 17. 29. 3, 8. w grec.). Nadto, o niektórych miejscach, ponieważ są błędnie przełożone, nie można powiedzieć, żeby były pisane oryginalnie po grecku. Tak np. w 1, 17: ὧν ἡμάρτομεν ἔναντι κυρίου (dosłownie: „które zgrzeszyliśmi przed Panem“), wyraz ὧν (których) nie odnoszący się do żadnego z poprzednich lub następnych słów, według greckiego języka jest tu zupełnie zbytecznym: widocznie przełożony z aszer (który), którego znaczenie jest nieokreślone i tutaj ujść może. Wyrazowi ἡ βόμβησις (2, 29) tłumacz grecki nadał znaczenie czysto hebrajskie: hamon bowiem w hebr. znaczy szelest, brzęczenie, sprawione przez tłum, a przeto używa się zamiast samego tłumu (multitudo); w greckim zaś βόμβησις znaczy sam tylko szelest; a jednak u tłumacza księgi Baruchowej bierze się w znaczeniu tłumu. W 3, 4 tekst grecki ma: modlitwy umarłych Izrael; co jest bez znaczenia i da się tylko tém wytłumaczyć, że w oryginale stał wyraz methe, który (stósownie do samogłosek pod nim podpisanych) znaczy mężów (mithe) lub umarłych (methe). Te hebraizmy pokazują, że oryginał księgi Barucha był w języku hebrajskim, czego mamy jeszcze inne dowody: W Konstytucjach, apostolskiemi zwanych (ob. t. a.), jest nadmieniono (l. I. c. 6), że żydzi czytywali księgę Barucha w dniu 9 mca Ab (dzień sądny). Podanie to samo z siebie nie zasługiwałoby jeszcze na wiarę, lecz potwierdza je św. Efrem (Opp. syr. III 212—213). Pewną jest także rzeczą, iż w Psalmach Salomonowych (ob.) psalm XI prawie dosłownie wzięty jest z rozdz. V Barucha; że zaś pseudo-Salomon (który tylko jest w greckim tekście) przekładał z hebrajskiego, dowodzą tego liczne hebraizmy (ob. Geiger, Der Psalter Salomo’s. Augsb. 1871). Więc w epoce pseudo Salomona, t. j. w I w. przed Chr., żydzi mieli księgę Barucha po hebrajsku. Mamy też ślad, że istniała jeszcze w II w. po Chr.: ogłoszony bowiem tekst Barucha przekładu syro-hexaplarnego (ap. Ceriani, Monumenta ss. t. I) ma warjanty z przekładu Theodotiona (w końcu II w. Ob. a. Biblja, Przekłady greckie). Za św. Hieronima żydzi już nie mieli księgi Barucha w hebr. języku. Zaginięcie wytłumaczyć sobie można tém, że nie zawsze była przepisywaną z innemi księgami św., lecz najszęściej oddzielnie. Taki egzemplarz Biblji, bez księgi Barucha, miał tłumacz syryjskiej Peszity i nie wciągnął jej do swego przekładu. Późniejsze syryjskie przekłady mają tę księgę z tekstu greckiego. Z hebrajskiego tekstu przed nar. Chr. przeszedł Baruch do przekładu 70, jako księga św., bo za taką przez wszystkich żydów była uważaną. Za taką też była uważaną w Kościele chrześcjańskim. To prawda, że dawniejsi pisarze, którzy nam zostawili spisy ksiąg św. (ob. Kanon ksiąg św.), opuszczają Barucha w tychże spisach. Lecz opuszczenia tego nie należy uważać za usuwanie z kanonu i odmawianie boskiej powagi tej księdze. Opuszczają ją dla tego, że przekład 70 połączył ją z Jeremjaszową księgą w jedną całość. Ztąd ci sami pisarze i inni cytują z Barucha ustępy pod imieniem Jeremjasza. Następujących kilka faktów jest tego dowodem: Orygenes, wyliczając księgi święte (ap. Euseb. H. E. l. 6 c. 25), chociaż opuszcza proroków mniejszych, jednak księgę Barucha zamieszcza w swym kanonie, gdy mówi: „Jeremjasz z Threnami i Listem w jednej księdze Iremia.“ Św. Hilary, który swój kanon przepisał z Orygenesa, wymienia między księgami św. List Jeremjasza (Prolog. in Psal.), będący szóstym rozdziałem księgi Baruchowej; a w Expos. in Psal. 68 cytuje samą księgę Barucha, pod imieniem Jeremjasza. S. Meliton, wyliczając księgi św., także opuszcza zupełnie Barucha, a cytuje z niego ustępy w Clavis, jako z księgi św. Pod imieniem również Jeremjasza przywodzą ustępy z Barucha: Ireneusz (Contra haeres. V 55, cf. Bar. 4 i 5), Athenagoras (Legatio pro Christian. n. 69, cf. Bar. 3, 36), Tertulljan (Patrol. lat. ed. Migne, II 137), Klemens Alexandr. (w Paedagogus), św. Cyprjan (ed. Migne. IV 701, cf. Bar. 3, 35) i inni. Miejsce też swoje miała ta księga od najdawniejszych czasów w Itali (ob.) i z niej przeszła do Wulgaty. Najlepszym zresztą świadkiem powagi, jakiej ona zawsze w Kościele używała, jest św. Hieronim. Ten bowiem doktor św., zbyt polegając na tekście hebrajskim, nie zaliczał jej do kanonu i nie tłumaczył dla tego, że nie mieli jej żydzi w języku hebr. (Praef. in vers. Jerem.); lecz za to maledicta ab omnibus praestolatus est (przekleństw od wszystkich się spodziewał. Praef. in Exposit. Jerem.) i kommentując Jeremjasza, nie śmiał opuścić Barucha i listu Jeremjaszowego, przy Baruchu będącego. Protestanci, przyjmując ze Starego Testam. za autentyczne te tylko księgi, które są w kanonie hebrajsko-żydowskim, księgę Barucha liczą do apokryficznych i przeciw jej autentyczności stawiają zarzuty. (Ob. Eichhorn, Einleitung in die apokryphischen Schriften des Alt. Test., Leipz. 1793). Niektóre z nich opierają się jedynie na przypuszczeniu tego, co właśnie należałoby dowieść, np. że Baruch ma ustępy z Daniela i Nehemjasza, więc pisał po Danielu i Nehemjaszu. Lecz jak przeciwnicy autentyczności twierdzą, że Baruch ma ustępy z Daniela i Nehemjasza, takiém samém prawem i my twierdzić możemy, że te ustępy nie są Danielowe lub Nehemiaszowe, tylko Baruchowe, i że je Daniel lub Nehemjasz pożyczyli z księgi przez Barucha pisanej. Zresztą, porównawszy te ustępy, przekonywamy się, że one wcale nie są tak dosłowne, aby ztąd wyprowadzać wniosek, iż jeden autor przepisał z drugiego. Cf. Bar. 1, 17. z Dan. 9, 5.; Bar. 1, 16. II Esd. 9, 32. B. 2, 7. z D. 9, 13.; B. 2, 14. z D. 9, 19.; B. 2, 19. z D. 9, 18. Dosłownemi są tylko: B. 1, 17 i D. 9, 5, ale oba te miejsca wypływają z modlitwy Salomonowej w III R. 8, 47. II P. 6, 37. — Również słabemi są inne zarzuty a mianowicie: a) Księga Barucha jest zbiorem fragmentów różnej natury, jak tego dowodzi różnica stylu, w różnych jej częściach. b) Brak porządku między temiż częściami, a nawet nieraz porządek wręcz przeciwny naturze rzeczy, np. użalanie się w rozdz. III następuje po pięknych obietnicach, któremi zamyka się rozdział II. Lecz a) różnica stylu bardzo dobrze zgadza się z częściami: w jedném miejscu są opowiadania, w inném skargi, gdzieindziej upomnienia, modlitwy, zachęcanie, obietnice, pociechy i t. p.; stosownie więc do gatunku treści musi być odmiennym i sposób wyrażania się: w jedném miejscu żywszy, w inném spokojny, obrazowy i t. p. b) Porządek zależy od osobistego zapatrywania się. Prorocy zwykle piszą z kolei to, co im kolejno na myśl przychodzi. Gdyby Baruch pisał tę księgę, mówią jeszcze, toby wiedział dobrze, c) że arcykapłanem był podówczas Sofonjasz, syn Maazjasza (Jer. 29, 25; cf. 25, 1. 2), a nie Joakim, syn Helcjasza, wnuk Selluma (Bar. 1, 8); d) że Nabuchodonozor nie miał żadnego syna imieniem Baltazara. Lecz c) nie wiadomo wcale, kiedy jeden arcykapłan umarł, a nastał drugi; z Jeremjasza (l. c.) też nie widać, aby Sofonjasz żył w piątym roku niewoli Jechonjasza. Zresztą zwyczaj noszenia dwóch imion każe przypuścić, że Sofonjasz mógł nosić imię Joakima, a Maazjasz — Helcjasza. d) Co do Baltazara: jak wyraz hebrajski ben, tak grecki υίὸς oznacza często potomka w ogóle, nie koniecznie syna. Zarzucają jeszcze autorowi księgi Barucha nieznajomość historji i pomieszanie faktów późniejszych z wcześniejszemi, a wmawiają w niego, że mówi o spaleniu Jerozolimy przez Chaldejczyków w 5 roku Sedecjasza (Bar. 1, 2), a jednak przedstawia świątynię, jako istniejącą jeszcze (ib. 1, 7. 10. 14. 2, 16). Tymczasem Baruch 1, 2 nie mówi wcale o spaleniu świątyni, które miało miejsce w 11 roku (nie w 5-tym) Sedecjasza (IV R. 25, l... Jer. 52, l...), kiedy i miasto całkiem zburzone zostało; lecz o zdobyciu i spaleniu miasta za Jechonjasza, o którém ob. IV R. 24, 11 — 15 a które się stało r. 597. Wtedy to Nabuchodonozor tylko złupił skarby świątyni, naczynia święte zabrał i miasto w znacznej części zapewne spalił (lubo o spaleniu nie mówi IV R. 24, 12 — 16.); lecz świątynia ocalała i dopiero w 11 lat potem była spaloną. To więc co mówi Bar. 1, 2. bardzo zgodne jest z historją ksiąg Królewskich i Jeremjaszową (ll. cc.) i nie ma żadnej sprzeczności w tém, że Baruch w piątym roku niewoli Jechonjasza mówi o spaleniu miasta i zrabowaniu świątyni. Zarzucają jeszcze, że dopiero Cyrus oddał naczynia świątyni, więc autor księgi Barucha fałszywie kładzie ten fakt za Nabuchodonozora, w piątym roku niewoli Jechonjasza. Lecz, jak już nadmieniliśmy, księga Barucha (1, 8) uzupełnia podanie Jeremjaszowej (51, 59); że zaś gdzieindziej o oddaniu naczyń świątyni nie ma mowy, to niczego nie dowodzi; a jeśliby milczenie jednego pisarza miało osłabiać wiarogodność faktów, podawanych przez drugiego, toby większa część ksiąg Królewskich i Paralipomenów z tego powodu nie zasługiwała na wiarę. Ważniejszym jest zarzut, wzięty z Jerem. 27, 16. 28, 3. 29, 10. Cf. Baruch 1, 8: Jeremjasz przepowiadał, że niewola babilońska dopiero za 70 lat się skończy; przeciw niemu zaś fałszywi prorocy utrzymywali, że koniec niedługo nastąpi i że za 2 lata naczynia świątyni będą zwrócone. Baruch więc trzymałby stronę z prorokami fałszywymi przeciw Jeremjaszowi; gdy tymczasem wiemy, że był jego przyjacielem. Sprzeczność przecież ta ustaje, gdy przypuścimy, że Sedecjasz odzyskał małą tylko część naczyń świętych, a pozostała większa dopiero za Cyrusa wróciła do Jerozolimy. Krytyka więc nie może postawić żadnego ważnego zarzutu przeciw autentyczności i powadze księgi Barucha. Ob. Reusch, Erklärung des Buch. Baruch Freib. 1853. Vincenzi, Sessio IV Conc. Trid. III 82 (odmiennie sądzi o czasie księgi Barucha; lecz wywody jego niedostateczne). Calmet, Prolegomena et Dissertt. Cf. Scholz, Einleitung, I 567. Pod imieniem także Barucha literatura apokryficzna posiada trzy dzieła: List, Apokalipsę i Księgę, 1) List zmyślony przechował się w języku syryjskim tylko, a tekst jego jest w Polyglocie (ob.) paryzkiej i londyńskiej; łaciński przekład w Fabricii Cod. pseudepigr. V. T. II 147, francuzki w Dictionnaire des apocryphes, ed. Migne, II 161. Adresowany jest ten list do dziewięciu i pół pokoleń (przed-jordanowych), będących w niewoli za-Eufratem; pseudo-Baruch pociesza je i opisuje niektóre bajeczne szczegóły z dziejów zdobycia Jerozolimy; zachęca do ufności w Bogu i do wytrwałości w zakonie. Według jednych (ob. Huetii, Demonst. evang. Eichhorn op. c.) zmyślonym był ten list przez żyda w czasach Machabejskich; według innych (ob. Fabricii, op. c. Fritzsche, Kurtzgefasstes exeg. Handbuch zu d. Apokryph. d. A. T. I 167), przez jakiegoś zakonnika syryjskiego. 2) Ceriani, w Monumenta sacra et prof. (Mediol. 1867 t. I) podał przekład łaciński (z syryjskiego) Apokalipsy Baruchowej, przy której na końcu jest powyższy list. Apokalipsa ta zdaje się mieć pokrewieństwo z podobnego rodzaju etjopskim apokryfem (ap. Dillmann, Chrestomathia aethiop. Lips. 1866 s. 1—15). Co do czasu, w którym powstał ten apokryf, rzecz nie wyjaśniona. 3) Apokryficzna księga Barucha nie ma nic wspólnego z autentyczną. Jest ona płodem gnostyka, imieniem Justyna, żyjącego w II w. po Chrystusie, jak o tém podają wiadomość Philosophumena (wydał Miller), i opisuje, jak Elohim posłał Barucha do Jezusa, aby go zachęcił do rozpowszechnienia znajomości Boga między ludźmi. Jezus przyjął posłannictwo, za co wąż się na niego rozgniewał i przyprawił o śmierć krzyżową. Jezus jest tu tylko synem Marji i Józefa, jak to powszechnie gnostycy uczyli.X. W. K.


Przypisy

  1. Że „verba libri hujus,“ Bar. 1, 3, nie odnoszą się do samej księgi Barucha, ale do jakiegoś innego dzieła, pokazuje to dalszy ciąg mowy, a mianowicie: że dopiero w skutek tego czytania Baruchowego żydzi babilońscy napisali list do jerozolimskich i w liście niejako spowiedź swoją, aby podczas ofiar za grzechy była odczytaną. Tę spowiedź nazywają „librum istum“ (Bar. 1, 14) i tekst zaraz kładą. Tamtej zaś księgi, przez Barucha (1, 3) czytanej w Babilonie, tekstu nie podają; bo w Jerozolimie był.