Przejdź do zawartości

Elegja (W ogrodzie luksemburskim...)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Napierski
Tytuł Elegja
Pochodzenie Ziemia wolna
Wydawca Księgarnia F. Hoesicka
Data wyd. 1930
Druk Drukarnia Ministerstwa Spraw Wojskowych
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
ELEGJA

I.

W ogrodzie luksemburskim młode drzewa kwitną,
Jak strugi szklane, ptaki dzwonią i świegocą —
Wiem, przyjdziesz do mnie duszną i upalną nocą,
Wiem, umrę śmiercią zwykłą, nie śmiercią zaszczytną.

I nie przypomnę fontan, bijących tak szklano.
Cichego jęku wody, zieleni ni srebra:
Na mokrem prześcieradle trząść mnie będzie febra
I nagle się obudzę. I będzie już rano.


II.

Niechaj raz jeszcze spojrzę na wilgotne pąki.
Na pędy pękające, jak bolesne żyły:
Lecz nie daj, dobry Panie, by dni me ożyły,
Nie pozwól, by na nowo zakwitły mi łąki.

Jeśli trzeba, niech spojrzę, niech jeszcze popatrzę
Zanim zęby zadzwonią, mroźno zadygocą:
A wtedy przyjdź i zduś mnie — jak kurtyną — nocą:
Zdmuchnij, jak mdławą świeczkę na pustym teatrze.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Marek Eiger.