Echa czasu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Cyprian Kamil Norwid
Tytuł Echa czasu
Pochodzenie Dzieła Cyprjana Norwida
Redaktor Tadeusz Pini
Data wydania 1934
Wydawnictwo Spółka Wydawnicza „Parnas Polski”
Drukarz W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło skany na Commons
Inne Cały tekst
Indeks stron

ECHA CZASU[1]
.

Na filozofję moralność się gniewa,
Gdy na moralność filozofja niemniej,
Swarliwa, ognie i dymy wyziewa,
Skąd naraz bywa i jaśniej, i ciemniej.

«Słysz — filozofja woła — jam jest, która
Bez moralności praktyk się obchodzę!»
«Jak ja bez ciebie» — odkrzyknie jej wtóra.

«Milczcie! — zawoła ktoś. — Kijem was zgodzę!
Albowiem wczora mnie się syn narodził,
Gdyby więc swar wasz potrwać miał tak długo,

Jak długo syn mój do szkołyby chodził,
To minąłby się i z jedną, i z drugą».
Tu obywatel, pełen poświęcenia,
Doda, że «postęp wiedzy jest przed wszystkiem
I że niema co szczędzić pokolenia» —
(Lub, w braku zasad, wyprawić je z świstkiem).



Przypisy

  1. Przypis własny Wikiźródeł Wiersz znany także pod tytułem Saturnalia.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Cyprian Kamil Norwid.