Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Dwie blizny
[143]DWIE BLIZNY.
Anielskie miała liczko,
Cudowny kwiat dziewczyna;
Twarzyczka jej madonnę
Sykstyńską przypomina.
Ach, właśnie wtedy ospa
Szerzyła się po mieście;
Truchlało przed nią bardzo
Serduszko jej niewieście.
Więc ospy płyn ochronny,
Mikrobów rój z cielątka,
Wszczepiłem pod naskórek
Mojego niewiniątka.
Ślicznotkę taką zranić,
Ach, było mi kłopotem,
Bo ręka mi tak drżała,
A serce biło młotem.
Ucałowałem w myśli
Po stokroć pulchne ramię,
[144]
Nim potrafiłem wyryć
Lancetem krwawe znamię.
Ach, los nas dziwnie potem
Rozdzielał, a nie łączył,
Niejedno krwawe znamię,
Niejedną łzę wysączył.
Dziś wszystko już minęło.
Lecz został ślad w wspomnieniu,
Ja noszę bliznę w sercu,
A ona na... ramieniu
W Rymanowie 1889.
|