Dumania (Fredro)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Fredro
Tytuł Dumania
Pochodzenie Nieznany zbiór poezyj
Data wydania 1929
Wydawnictwo Towarzystwo Miłośników Książki
Druk W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron


XV
[DUMANIA][1]
[I]

Rzucm   .............
Gdzie mną ciąg   ..........
Gdzie ieden sen  ..........
Fałsz honorem, a     .........
Gdzie powszechny szac    .......        5
A smutek tylko pra    .........
Nieszukałem ia sczęścia,   .......
Stworzył Człowiek w roskoszy     .....
Nie — lecz szukałem duszy pra  .....
Nieżałowałem pracy, sledzenia i .....        10
Próżna chęć! — dla mnie ciągle slad  ...
Wszędzie mnie doszły losu sprzecznego ..
Ciągle niemi drazniony, ciągle kaleczony
Przekląłem chwilę, w któréy zostałem s   ..


[II]

........... przeklęstwa        15
........... zwycięstwa;
.......... siebie niegodnie,
......... ubóstwia zbrodnie,
....... stnieniu każdego stworzenia,
...... chy, widoczny ciérpienia;        20
...... sciga, spokóy ciągle stroni,
..... nieufność nikczemny byt broni,
.... emoc iednego nad drugiém przewodzi,
... marnemu życiu, marném życiem szkodzi,
... biorąc pokarm który Natura przeznacza,        25
.   rdercą z przeznaczenia w krwi bliźniéy się macza.


[III]

Mam tę duszę, Niestety! kto .........
Człowieka tylko wznosi nad sto ........
Duszę, lub iakże nazwać wśród du    ......
Te źródło namiętności, rozwagi i czuci    .....        30
Ten pociąg w złe i dobre, zaród śmiałéy my     ...
Która do Boga sięga, nieśmiertelność kryś ....
I na cóż ten dar wielki różniący człowi ......
Gdy wznosząc od poziomu, od sczęscia  .....
Na toż, by cudza boleść moią s  ........        35
By niepewność przyszłości ob    ........
By ciekawość niesyta, bez ..........
Wiedły w ciemne bezdroż   ..........
Abym szukaiąc pr .............
I pragnąc zawsze  .............        40
Też to są nasze ..............
Tem że to Cz ...............


[IV]

............ poki zaufanie,
........ udzych, wspiérało me zdanie;
....... zaięła wszystkiego przyczyna,        45
....... rozwaga dochodzić zaczyna,
...... znaleść iuż więcéy niemogę granicy,
.... kryć iednę, w innéy błądzę taiemnicy —
..... to skwarzącym pożarem przeięty,
..... powierstwa zerwać węzeł święty;        50
...... ie dodacie mi mocy,
...... zień utworzyć pośród czarnéy nocy —
....... liżam końca przedsięwzięcia,
........ ała, swiat zdolnym obięcia —
......... ielkiéy Natury obliczem,        55
.......... i widzę się niczem. —


V

Jak zwierz którego psiarnia dochodzi zawzięta
Śmierć postrzega przed sobą lub okropne p ..
Wstecz się udać niemoże, naprzód isdź się   ..
Bez nadziei ratunku drzy i w miescu .....        60
Równie i ia w ciernistą drogę zap ......
Czarną chmurę niesczęścia uka   ......
Nigdzie światła niewidzę lecz     .......
Zycie dla mnie ciężare ..........
Użyć ią do znisczenia  ..........        65
Czyż by miało na    ...........


VI

Czasami mną rzuciła iakaś moc ......
Pełen słodkich nadziei padłem na k ....
„Władco świata!“ wołałem — „sprawiedliwy ..
Twa mądrość nieprzeyrzana, ręka wszys ....        70
Czy wzrok rzucam na ziemię, czy sunę po ...
Wszędzie widzę Twą wielkość, wszędzie widzę Cie  .
I co tylko w Naturze myśli méy przedstawię,
.. stworzył, Tyś ożywił, Ty rządzisz łaskawie!
... ż ta nad wszystkiem rozciągła opieka        75
.... własnych tworów opuscza Człowieka?!
.... may Twą rękę nad słabém stworzeniem,
..... tę niebiańskim promieniem,
...... namiętności, day życie pogodne,
....... ości nierówne lecz godne —        80
........ czysciéy wielbić będzie —
........ nota a występek w błędzie —
....... orzenie, w każdéy równie dobie,
....... by dziękczynić Tobie!“ —
...... zaymował pochlebnym obrazem,        85
..... nadzieia, wszystko znikło razem. —


VII

.. dzie tylko myśl zatrzymam albo rzucę okiem,
Wszędzie zbrodnia bezczelna smiałym chodzi krokiem,
Wszędzie    .................
Wszędzie żywo     ...............        90
Szalony! niezna   ...............
Wtedy błądze weyrzen .............
Co iak tęcza zrodzona  .............
Początkiem swego bytu    ............
Nienawidząc wspomnieni  ............        95
Zarazem, wszystkiém gardz   ...........
I, iak żmiia co cichnie g .............
Srogiéy doznaie ulgi gdy dru ...........


VIII


Wszędzie przesąd rozrządz  ...........
Przed nim i swietna ..............        100
Jego raz narzucon  ..............
Kto mu wbrew    ...............
................. y cnoty,
................ przymioty,
............... hołdzie swiata        105
............. udu niknie i ulata. —


IX

..... myśl zwrócić na pyszne narody? —
..... kość scigając nisczą slad swobody!
.... poczwarę która włada niemi,
.... łód rachuby i bicz krwawy ziemi?        110
.... prawa, ludzkości i Nieba,
.... kraiów, iakże nazwać trzeba?
.... płasczem prawdy, pod odzieniem cnoty,
..... rodzi iadowite groty —

...... yśli działa iak wypada,        115
....... ebą a dowcipem zdrada —
Sprawied ................
Skwarzona ciągle  .............
Księga praw w ręku, g    ...........
I głosząc pokóy światu, woynę .........        120
Lecz gdy dusza szlachetna iéy władzy  ......
I smiałą ręką larwę obrzydłą z niéy sciąga,
Natenczas fanatyzmu wstrząsaiąc pochodnię,
Dowoli, w zbrodnię cnotę, w cnotę zmienia zbrodnię,
A Lud na twarz rzucony, znieść światła niemoże,        125
I wielbi groźne Bóstwo w szalbiérstwa utworze. —


X

Nigdyż ulgi niedoznam?! ...........
Posępna myśl nie  .............
Nigdyż niez   ...............
O chwi .................        130
................. ie bole,
............... em niedolę;
......... tny swiat sczęściem nazywa,
....... niema, boleść płaczem się odzywa?!
..... zawiąsku kwiatu goryczy, ciérpienia,        135
Obyś nigdy niedoscigł i więdnął z nasienia!
Sczęsliwy, kto z kolebki do trumny przechodzi;
Tem[!] po burzliwym swiata odmęcie niebrodzi,
Niezna płochéy roskoszy i stałéy niedoli        140
Niezna Tyranów naszych i ciężkiey niewoli;
Sczęsliwszy! ach sczęsliwszy! im krótsze żył lata,
.. iescze czuć zaczął, zniknął z tego swiata! —


[XI]

........... pędzi szalenie!?
............ przestrzenie?

Czyż chcę nowe Naturze oznaczyć koleie?!        145
Iakiż gniéw, iaki zapał w moich piersiach tleie?![2]
Pocóż, pocóż się żymam [!] nikczemna istota?!
Iuż do wiecznéy zatraty otwarte mam wrota,
Do niéy spieszę — dostąpię — nic mnie nieułudzi —
Porzucam świat, niesczęscie, występek i ludzi. —        150


XII

Czémże są wszyscy ludzie, czémże iest świat u mnie,
Bez próżnych namiętności wspartego na trumnie?
Niczém — chwała nauki, znaczenia, odwagi,
Wszystko na iédney szali, niéma żadnéy wagi. —
Niestraszą mnie kaydany, nienęcą mnie trony        155
Wyższy nad siebie, depczę pęta i korony. —


XIII

Piękny, drogi obrazie spokoynéy swobody!
Który mi uroieniem zakréslał wiek młody!
Do któregom w snach lubych wyciągał ramiona,
Jak gdybym go chciał obiąć, lub ukryć wśród łona;        160
Obrazie boskich uczuć oswiecon promieniem,
Tanio bym cię okupił lat tylu cierpieniem,
Gdybyś się iescze sprawdził, gdybym choć na chwile,
Ilem iuż niesczęsliwy, był sczęsliwy tyle! —


XIV

Precz, precz odemnie sczęścia nadzieio zwodnicza,        165
Smierci, do którey spieszę, niehydź mi oblicza!
Mamże miłości życia wrodzone ogniwa,
Których się nawet starość niezrzeka dotkliwa,
A którem dłonią zerwał żelazną sam w sobie,
Łączyć uplotem kwiatów poświęconych tobie!?        170
Mamże znowu dnia swiatło dla ciebie polubić,

I owoc ciężkiéy walki, w iednéy chwili zgubić?
Chcesz że w odmęt marzenia, w nieprzebyte zdroie,
Ledwie w końcu spokoyne, wciągnąć życie moie?
Ach wzięłaś większą, mnieyszą zostaw iuż połowę! —        175
Ach na zbolałą duszę niekładź pęta nowe,
Bym w każdéy równie porze i wolny od trwogi,
Dzielące życie z smiercią mógł przestąpić progi. —


XV

Zbliżay się chwilą[!] smierci trwożąca Człowieka,
Móy umysł cię naznaczył i spokoynie czeka;        180
Moia w twoiém obięciu nadzieia się mieści;
Powlecz kirem strapienia, żale i boleści! —
Przerywam nieprzyiazne przeznaczeń wyroki,
I podwaiam ku tobie wymierzone kroki,
Kruszę ten bodziec który grób nawet przenosi,        185
Iakie zdanie po zgonie swiat o mnie rozgłosi,
Niech uzna moię czynność za mężną lub hardą
Ia mu teraz odwdzięczam przeklęstwem i wzgardą. —


XVI

Smierć — tak, smierć z własnéy sobie poprzysiągłem woli,
Znaydę sczęście, lub raczéy uniknę niedoli;        190
Innego iuż nieszukam, chęć iuż zgasła wemnie,
Leczem szukał Niestety! i szukał daremnie! —
Możem błądził, lecz byłaż gdzie ręka łaskawa,
Któraby mi wskazała kędy droga prawa,
Któraby[3]   .................        195
.....................




Przypisy

  1. Pięć początkowych kart pociętych.
  2. Ww. 145—146: cała strona rękopisu pokreślona ołówkiem.
  3. Kartki z ciągiem dalszym wycięte.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Aleksander Fredro.