Przejdź do zawartości

Drzewo z ghetta

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Morris Rosenfeld
Tytuł Drzewo z ghetta
Pochodzenie Antologja poezji żydowskiej
Redaktor Samuel Hirszhorn
Wydawca Bracia Lewin-Epstein i S-ka, Warszawa, Gęsia 5
Data wyd. 1921
Druk Drukarnia Lewin-Epstein, Warszawa, Pawia 38
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Samuel Hirszhorn
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

DRZEWO Z GHETTA.

W New-Yorskim ciasnym ghetto,
Gdzie rwetes miejski wre,
Prastare stoi drzewo,
Zawodząc żale swe.

Zdumione wkrąg spoziera —
I dziwnie tęskno mu:
Samotne, samiuteńkie,
Nieszczęsne jestem tu.


Dym fabryk mam dokoła
I wrzask kupczących mas; —
O gdzieście, dawne ptaki,
I gdzie jest dawny las?

O gdzieście, wiatry świeże? —
Ja wasz pamiętam chór!
O gdzieście wy, lazury?
Gdzie nieba jaśń bez chmur?

O gdzieście wy, olbrzymy?
Już nie pędzicie wcwał
Na dzikich swych rumakach,
Od których las aż drżał!

Wspominam inne czasy,
I z piersi rwie się jęk:
Ach, dawnych zmilkł olbrzymów
Srebrnego śmiechu dźwięk!

Jak pięknie słonko lśniło,
Ptak pieśni nucił rad;
Pogodny i świetlany —
Ponętny był to świat!

Dziś widzę skrzętne mrówki,
Spieszące tu i tam;
Z przyrodą człek się rozstał,
Zamienił ją na kram.

Cóż pocznę ja, sierota,
Na takim nędznym tle?
Zabraliście przyjaciół —
To weźcie też i mnie!

Zetnijcie mnie toporem
I rzućcie szybko w piec:
Ja nie chcę — jako pomnik —
Wolności grobu strzec.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Morris Rosenfeld i tłumacza: Samuel Hirszhorn.