Dopókiż?

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Skocz do: nawigacja, szukaj


Dopókiż? • Władysław Orkan
Dopókiż?
Władysław Orkan

Dopókiż nam to dźwigać brzemię,
Upadać w hańbie i w pokorze?!
Patrzcie: jak długie chłopskie ziemie,
Nędza pogania — bieda orze...
 
Plonów z tej orki i obsiewku
Ludzie czekają w niepokoju;
Wiatr im użycza przyodziewku,
Słone, powszednie łzy — napoju..
 
Z chałup tysiące naszych braci
Na krańce świata głód wygania —
Tych, co ostali, bieda traci,
Setkami nędza ich pochłania...
 
Dokądże mamy czekać? Na co?
Aże nas rozpacz w kleszcze złapi,
Aże nas roki złe wytracą
I, jak te myszy, głód wytrapi?...
 
Porady pańskie diabła warte!
Co im ta chłopskie bóle wadzą?...
Trza swoich ludzi słać na wartę —
Niech stają za nas i niech radzą...
 
A wczas!... bo chmara już nadchodzi,
Już widmem zbliża się ponurem...
Wraz do roboty! Starzy! Młodzi!
Trza burzy przeciw stanąć murem.
 
Każdy do serca weź i zrozum:
Kto-ć śmiał, jak dziecko, w prawa spowić?
Na to człekowi Bóg dał rozum,
By mógł o sobie sam stanowić...


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Orkan.