Do wina (Cokolwiek w sobie świat zawiera długi...)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
XXVIII. Do wina[1]
(z francuskiego).




Cokolwiek w sobie świat zawiera długi,
Wszystko się kwapi do twojéj posługi;
Dla ciebie ziemia biorąc w pęta wody,
Wznieca gnuśnemi zgasłe ognie lody.

Tyś czoło pierwsze gałęzistéj rzeszy,
Z ciebie się matka ziemia chlubnie cieszy;
Słońce dla twego wzrostu promień sili;
My się rodzimy, żebyśmy cię pili[2].




Przypisy

  1. Wiersz ten w innéj formie mieści się także wśród Epigramatów.
  2. Podajemy tu odmiankę kilku strof z Ody na Pokój marmurowy, ogłoszoną przez p. Tomkowicza w artykule p. n. „Wiersze nieznane tudzież Waryanty Naruszewicza, Krasickiego, Trembeckiego”. Zamiast trzech ostatnich zwrotek, w egzemplarzu téj ody ofiarowanym królowi, znajdują się własnoręcznie przez autora dopisane cztery następne:
    Bo już i za życia pod niebieskie szczyty
    Wzniesiona wieczność daje wieniec gwiazdolity,
    Sławiąc, królu, ojcowskich pełen dla nas chęci,
    Obraz twój, w niewygasłéj kościele pamięci.

    Już z góry, gdzie nienawiść nie sięgnie złośliwa,
    Pokazuje na oko, co twa myśl życzliwa
    Ojczyznie gotowała i co winien czynić.
    Król, by go nie miał o co wiek następny winić.

    Puklerz moc państwa oznacza, róg sypiący kwiatki
    Z przemysłu, roli, handlu — krajowe dostatki,
    Wieńce — z nauk ozdobę; szczęśliwa prawico!
    Skąd się tym trojgiem baczni wnukowie zaszczycą.

    Ci, łaskawy monarcho, może i w téj sali
    Będą cię, niż dziadowie miléj wspominali,
    Żeś cierpliwością, pracą i umysłem dzielnym
    Został szczęścia narodu kamieniem węgielnym.

Zobacz też