Do tego, kto ma wolą czyść te księgi

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Do tego, kto ma wolą czyść te księgi

Przetoć dano ty książki, abyś się rozmyślał,
A co jest poczciwego, abyś pilno kryślał.
Pomniąc na prędkość wieku, jako z wodą płynie,
Jedno sława poczciwa, ta nigdy nie ginie.
Pomniąc też na odmienność świata mizernego,
A jako na nim niemasz nigdy nic pewnego.
Bo nie dufaj fortunie, choć cię kęs popieści,
Ta łaska jej, ani wzwiesz, gdyć zginie bez wieści.
Tak radzęć, w każdej sprawie rozumu się chwytaj,
A do cnej poczciwości a sławy się pytaj.
Abowiem sława wieczna, która jest kwiat cnoty,
Piękniej twój stan ozdobi niż złote forboty.
Nie folguj przyrodzeniu, wszak znasz sprawy jego:
To cię więcej do złego ciągnie niż dobrego.
Nie wierz świeckim przypadkom, nie dufaj fortunie,
Bo cię ta w las zawiódszy, ni wzwiesz, kiedyć dunie.
Bo choć byś ty nabarziej pieścił przyrodzenie,
Przedsię cię to pociągnie na swoje ćwiczenie.
Nie pomoże wilkowi, choć mu mięsa dadzą,
Przedsię mu młode kozy przed oczyma wadzą,
A jako go po woli wypuszczą z powroza,
Alić wnet kwiknie świnia albo wrzaśnie koza.
Kijemże tego wilka, co cię wiedzie k złemu,
Niech ci nic nie przekaża poczciwemu twemu.
Uczyń gwałt przyrodzeniu, a niech cię nie rządzi,
Bo ktoć mu da swą wolą, wierz mi, każdy zbłądzi.
I fortunie omylnej też nie zawżdy dufaj,
Radszej cnego rozumu z poczciwością słuchaj.
Bo ta snadnie uwiedzie przysmaki dziwnymi,
A gdzie się ochyniemy, ani sami wzwiemy.
Nie dajże się uwodzić z swej poczciwej drogi,
Widzisz, źeć o cię idzie, nieboże ubogi.
Bo gdzie z cnoty poczciwej a z rozumu spadniesz,
Nie leda jako, wierz mi, co z tym czynić, zgadniesz.
Nie bądź wirzbową witką, która tak uroście,
Gdzie ją z młodu nachylą, a też miewa goście.
Każdy gałęzi łamie, wiedząc, iż nie rodzą.
Więc ją i kijem tłuką, i kozy ją głodzą.
Lecz bądź drzewem cedrowym, które swe wonności
Podawa z Libańskich Gór ku ludzkiej wdzięczności,
Cień rozkoszny ze wszech stron rozpuszczając z siebie.
Także niech wonności cnót zalatują z ciebie,
A pod swym także cieniem zakryj, kogo możesz:
Sobie w sławie, a jemu w potrzebie pomożesz.