Do przyjaciół (Mickiewicz)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Skocz do: nawigacja, szukaj


Kurhanek Maryli Do przyjaciół • Poezye Adama Mickiewicza. T. 1. (1899) • Ballady i romanse • Adam Mickiewicz To lubię
Kurhanek Maryli Do przyjaciół
Poezye Adama Mickiewicza. T. 1. (1899)
Ballady i romanse
Adam Mickiewicz
To lubię

Zobacz też: wydanie z 1822 r.


(Posyłając im balladę »To lubię«).


Bije raz, dwa, trzy... już północna pora:
Głuche wokoło zacisze,
Wiatr tylko szumi po murach klasztora,
I psów sczekanie gdzieś słyszę.

Świeca w lichtarzu dopala się na dnie:
Raz w głębi tłumi ogniska,
Znowu się wzmoże i znowu opadnie,
Błyska, zagasa i błyska.

Straszno!... Nie była straszną ta godzina,
Gdy były nieba łaskawsze;
Ileż mi słodkich chwilek przypomina!
Precz!... to już znikło na zawsze!

Teraz ja szczęścia szukam ot w tej księdze...
Księga znudziła, porzucam;
Znowu ku lubym przedmiotom myśl pędzę,
To marzę, to się ocucam.

Czasem, gdy słodkie złudzi zachwycenie,
Kochankę widzę lub braci;
Zrywam się, patrzę: aż tylko po ścienie
Biega cień własnej postaci.

Ot, lepiej pióro wezmę i śród ciszy,
Gdy się bez ładu myśl plącze,
Zacznę coś pisać dla mych towarzyszy,
Zacznę, bo nie wiem, czy skończę.

Może też pamięć o minionej wiośnie
Zimowy wietrzyk umili;
Chcę coś okropnie, coś pisać miłośnie,
O strachach i o Maryli.

Kto pragnie pędzlem swe rozsławić imię,
Niech jej maluje portrety;
Wieszcz w nieśmiertelnym niech opiewa rymie
Serca, rozumu zalety;

Mnie choć to wszystko w umyśle przytomne,
Pociechy szukam, nie sławy:
Lepiej wam powiem, jeżeli przypomnę,
Jakie z nią miałem zabawy.

Maryla słodkie miłości wyrazy
Dzieliła skąpo w rachubie:
Choć jej kto kocham mówił po sto razy,
Nie rzekła nawet i lubię.

Za to więc w Rucie[1], pod północną chwilę,
Kiedy się wszyscy spać kładą,
Ja na dobranoc żegnając Marylę,
Taką straszyłem balladą.

Kowno, 27 grudnia 1821 r.


Przypisy

  1. Ruta — wieś w pobliżu Zaosia.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Adam Mickiewicz.