Do pana Piotra

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Adam Asnyk
Tytuł Do pana Piotra
Pochodzenie Życie tygodnik
Rok I (wybór)
Wydawca Ludwik Szczepański
Data wydania 1897
Drukarz Drukarnia Narodowa F. K. Pobudkiewicza
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały wybór
Pobierz jako: Pobierz Cały wybór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały wybór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały wybór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
ADAM ASNYK.

Do pana Piotra[1]

Napróżno tyle hałasu
Robi dzisiejsza nauka,
Piotra z pewnością duch czasu
Nie zwiedzie i nie oszuka.

Wszyscy gniewają go ludzie,
I złoszczą sąsiada dzieci,
I piesek, co szczeka w budzie,
I nawet słońce co świeci.

Myśl o przyszłości mu zbrzydła,
W ciemnym ją widzi kolorze,
Nieborak radby mieć skrzydła,
Aby mógł uciec za morze.

Rad stanąć wzbiwszy się niemi
W Egipcie na piramidzie,
Lecz zmuszon stąpać po ziemi
Z powagą wstecz sobie idzie.

To pójdzie — to się zatrzyma —
To się wykręci na pięcie
I śledzi w koło oczyma
Szukając czegoś zawzięcie.

»Co szukasz, dobry człowiecze?«
Mówię zdziwiony do niego,
A on mi z dumą odrzecze,
Że szuka dnia wczorajszego.

»Niechaj więc szczęście ci służy«,
Odpowiem na to uprzejmie,
»Takiej nużącej podróży
»Nie lada kto się podejmie.

«Jak sądzę, daleko zajdziesz,
»Będę cię czekał z powrotem.
»A jak wczorajszy dzień znajdziesz,
»Bądź łaskaw donieść mi o tem«.

Adam Asnyk.



Przypisy

  1. Niniejszy niedrukowany dotychczas wiersz Asnyka, nosi datę Kraków 11. lipca 1878, a udzielony został Redakcji przez p. Sewerową-Maciejowską. Satyryczny ten wiersz skierowany jest przeciw J. Szujskiemu, który w owym czasie stał się wielce konserwatywnym. Sądzimy, te czytelnicy nasi z zadowoleniem powitają tę satyrę, mającą ogólne znaczenie i dająca się odnieść do wszelkiego rodzaju »panów Piotrów«. Przyp. red.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Adam Asnyk.