Do matki (Birkenmajer, 1927)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Skocz do: nawigacja, szukaj
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Birkenmajer
Tytuł Do matki
Pochodzenie Poszumy Bajkału
cykl Listy z więzienia
Wydawca Księgarnia L. Zwolińskiego
Data wydania 1927
Druk Drukarnia Ludowa w Krakowie
Miejsce wyd. Zakopane
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera) Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
Do matki.

Myśląc i śniąc o Tobie, tylem łez wysączył,
Iż przez łzy — sny i myśli w jawę mi się mienią;
Zapominam, iż los nas zawistny rozłączył
Taką ogromną świata i czasu przestrzenią,
I zda mi się, że znowu dzieckiem być zacząłem,
Które życie uważa za piękną zabawę,
A Tym nie pieścisz — gładząc włosy kędzierzawe —
I znowu mnie całujesz i kochasz tak samo —
Mamo! ach mamo!

I znów mi się tysiące słów twych przypomina,
W których wzrok otwierałaś na życie nieznane
I przed niebezpieczeństwem pragnąc ustrzec syna,
Mówiłaś mi, że wielkim i sławnym się stanę...
Przyszedł czas, żem wygnany z zacisznego gniazda,
Ruszył w burzę wypadków i strzałów armatnich,
Lecz one nie zgłuszyły słów twoich ostatnich
I wzrok mi twój przyświeca jak przewodnia gwiazda,
Gdy błądzę nad posępną zwątpień haceldamą —
Mamo — ach mamo!...








Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Birkenmajer.