Do dziewczątek

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Władysław Bełza
Tytuł Do dziewczątek
Pochodzenie Dla polskich dzieci
Data wydania 1912
Wydawnictwo „Kultura i Sztuka“
Drukarz Zakład Narodowy
im. Ossolińskich
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
DO DZIEWCZĄTEK

Dzieweczki moje! wyście jak kwiaty,
Na wonnym łąki kobiercu,
I tak jak oczom kwiatów bławaty,
Naszemu miłeście sercu.

Rośniecie hożo, rośniecie zdrowo,
Cudne, jak róże w rozkwicie,
I tak jak kwiatki barwą tęczową,
Tak nas swym wdziękiem cieszycie.

Lecz jak zadaniem kwiatu i zioła,
Nieść cudny zapach pod strzechę:
Tak znowu waszym — na wzór Anioła,
Nieść ludzkim sercom pociechę.

We wszystkich chmurnych chwilach żywota,
Mieć rozjaśnione oblicze,
I w życie ludzkie, jak pszczółka złota,
Przelewać same słodycze!


O! pięknyż cel to, dzieweczki młode,
Szczęścia bliźniego być gońcem!
I w życie ludzkie wlewać osłodę,
Być mu nadzieją i słońcem!

Wiarę obudzać w piersiach zakrzepłą,
W ciemnościach wróżyć zaranie,
Nieść w zimne serca serdeczne ciepło:
Jakież to piękne zadanie!

Lecz by mu sprostać, dzieweczki drogie,
Nie dość za serca iść biciem,
By z uczuć wzrosły owoce błogie,
Trzeba wam poznać się z życiem.

Trzeba wam zbadać zakres niemały,
Swych obowiązków na świecie:
Bo i wy w pracy ludzkości całej,
Także swój udział weźmiecie.

Więc wam należy w serca cichości,
Po żywe nauk iść zdroje,
Aby połowę zadań ludzkości,
Godnie na barki wziąć swoje.

Nadto, dzieweczki, wiedzieć wam trzeba,
Że obok szczęścia jest blizko

Dola nędzarzy, którym brak chleba,
I nędzy ludzkiej siedlisko,

Więc wam nie wolno grosza z kieszonek,
Trwonić na modne wybłyski;
Tęsknić do balów, sukien, koronek,
Albo do lalki paryskiej.

Lecz do tych biednych, pod nizkie strzechy,
Którzy w ukryciu łzy ronią,
Zejść jak słoneczny Anioł pociechy
I szczodrą wesprzyć ich dłonią.

Tak wam osiągać cel ostateczny:
Trud dzielić, koić łzy bratnie!
I zważać pilnie, byście w społecznej
Nie były pracy ostatnie!


Dla polskich dzieci page0136.jpg



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Bełza.