Do Mikołaja (Złoto, srebro i wszytko...)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Melchior Pudłowski
Tytuł Do Mikołaja
Pochodzenie Fraszek Księga Pierwsza
Redaktor Teodor Wierzbowski
Wydawca Biblioteka Zapomnianych Poetów i Prozaików Polskich
Data wydania 1898
Drukarz K. Kowalewski
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Indeks stron
37.   Do Mikołaja.

Złoto, srebro i wszytko, co jedno w pokładzie
Masz i cokolwiek się więc uradza na sadzie,
Także i te jedwabne na ścianach opony
I owe dość kosztowne z kamieńmi zapony:
Wszytko to twoje własne, i fladrowe stoły,        5
Chyba żonę, tę z ludźmi masz pewnie na poły.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie .