Do Lydii

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Horacy
Tytuł Do Lydii
Podtytuł I 13
Pochodzenie Wybór poezji, Pieśni ksiąg IV
Wydawca Filomata
Data wydania 1935
Druk Drukarnia Naukowa we Lwowie
Miejsce wyd. Lwów
Tłumacz Lucjan Rydel
Tytuł orygin. Cum tu Lydia Telephi
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały cykl Pieśni ksiąg IV
Pobierz jako: Pobierz Cały cykl Pieśni ksiąg IV jako ePub Pobierz Cały cykl Pieśni ksiąg IV jako PDF Pobierz Cały cykl Pieśni ksiąg IV jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Do Lydii (I 13).
Cum tu Lydia Telephi.

Gdy przy mnie głosisz pochwałę,
Lydio, że Telef różaną ma szyję,
Telef ramiona ma białe —
Biada! Żółć wzbiera i do trzew mi bije,
Blednę, staję nieprzytomnie
I łza ukradkiem spływa mi po twarzy;
Łza ta niechaj świadczy o mnie,
Jak na myśl samą żar mnie wolny praży,
Iż wśród pijatyk — zatargi
Skaziły może blask twych ramion śnieżny,
Albo, że zębem ci wargi
Naznaczył w szale młokos ten lubieżny.
Jeśli posłuchasz przestrogi:
W stałość nie ufaj dzikiego przechery,
Co pocałunek twój błogi
Skrwawił — nektarem zaprawny Venery.
Trzykroć i stokroć szczęśliwi,
Którzy niezłomnym węzłem się złączyli,
Gorzkich niesnasek nie żywi,
Miłość co przetrwa do ostatniej chwili.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Horacy i tłumacza: Lucjan Rydel.