Dekret Kongregacji Propagandy Wiary Ad graves et diuturnas (Concordia)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Dekret Kongregacji Propagandy Wiary Ad graves et diuturnas (Concordia)
Dekret Kongregacji Propagandy Wiary Ad graves et diuturnas (Concordia)
Tekst opublikowany we Lwowie w roku 1865 w „Prawo kościelne w stosunkach obu obrządków w Galicji, grekokatolickiego, słowiańskiego Rusinów i łacińskiego Polaków”

Dla usunięcia ciężkich i długotrwałych nieporozumień, które we Lwowskiej prowincji kościelnej z powodu różności dyscypliny jak również ze względu na wypływające stąd wzajemne stosunki między duchownymi łacińskiego i greckiego obrządku, nie bez straty dla miłości chrześcijańskiej i szkody dla dusz istniały, postanowili po rzeczywiście bardzo dobrej naradzie zwierzchnicy obu obrządków zawrzeć dnia 23 XII 1853 r. umowę, czyli Concordię; którą potem postarali się przedłożyć Świętej Stolicy do zatwierdzenia. Przedłożoną w ten sposób umowę, której badanie musiało się ze szczególnych powodów odłożyć, w końcu na polecenie Ojca Świętego Piusa IX. Ta święta Kongregacja De Propaganda Fide dla spraw obrządku wschodniego, tym papieżem nie dawno ustanowiona, wzięła powtórnie na generalnych zebraniach, odbytych dnia 4 i 12 VIII 1862 r. pod rozpatrywanie, na których to zebraniach punkty tej umowy pojedynczo rozbierając, uważała co do niektórych z nich zażądać od diecezjalnych ordynariuszów tej prowincji kościelnej potrzebnych wyjaśnień.

Sprawę tę polecono Nuncjuszowi Apostolskiemu, przebywającemu we Wiedniu, który nie omieszkał zażądać od wspomnianych ordynariuszów potrzebnych wyjaśnień, lecz kiedy w czasie przed otrzymaniem odpowiedzi dowiedziano się, że w tejże prowincji liturgiczne i obrządkowe nieporozumienia nie tylko że nie ustały, lecz owszem codziennie coraz więcej rozgoryczone występują, stąd po bardzo rozsądnej naradzie dnia 2 III tego roku wydane zostało pismo Papieskie do lwowskich arcybiskupów łacińskiego i ruskiego obrządku i do ich sufraganów, celem spowodowania ich, ażeby mianowicie oni starali się odwrócić zło, które z powodu tych nieporozumień zagraża religii i zbawieniu dusz i aby przedłożyli, możliwie jak najprędzej odpowiedniejsze środki i wysłali jakiegoś duchownego do Rzymu, który by o wspomnianych nieporozumieniach liturgicznych i obrządkowych dał Stolicy Apostolskiej obszerniejsze informacje. To zaproszenie chętnie przyjąwszy sami zwierzchnicy udali się bezzwłocznie do Rzymu, z których niektórzy przedłożyli w pokorze Świętemu Ojcu pełne sprawozdanie ze stanu swoich spraw, a wszyscy razem udzielili dokładnie J. Eminencji Św. Kongregacji Prefektowi żądanych wyjaśnień w sprawie proponowanej Concordii.

Zbadawszy to dokładnie J. Eminencja Św. K. Prefekt uważał za najodpowiedniejsze przeznaczyć jeszcze dwóch Em. Kardynałów, przed którymi - a oni potem mieliby wszystko to przedłożyć na walnym zebraniu św. zgromadzenia zwierzchnicy obu kościołów lwowskich mieliby wyłożyć zupełnie swobodnie swoje zapatrywania i to, co przedłożyli byli na piśmie, obszerniej wyjaśnił i jeżeli by potrzebnem było coś jeszcze dokładniej ustnie dodać, z ufnością wyrazić.

A ten sobie przedłożony sposób postępowania przyjęli z wdzięcznością wyżej wymienieni zwierzchnicy, a mianowicie: najprzewielebn. ks. Franciszek Ksawery Wierzchlejski, arcybiskup lwowski obrządku łacińskiego, Tomasz Polański, biskup przemyski obrządku grecko-katolickiego, Spiridion Litwinowicz biskup Kanatski i opróżnionej archidiecezji lwowskiej obrządku ruskiego aministrator apostolski i Józef Hoppe, prepozyt kościoła katedralnego przemyskiego obrządku łacińskiego i Sede vacante Wikariusz Kapitularny - i udzieliwszy jeszcze raz obustronnych wyjaśnień, wreszcie dnia 17 VII 1863 r. zgadzają) się jednomyślnie co do spornych artykułów; zażądali jeszcze raz poddać pod sąd Świętej Kongregacji zarys wyżej wymienionej Concordii nieco zmieniony przy równoczesnej zgodzie, lecz także i niektórych uwagach najprzód ks. Józefa Alojzego Pukalskiego, teraźniejszego bpa tarnowskiego, który podpisał ułożoną w 1853 r. umowę Concordii z tego tytułu, ponieważ w granicach jego diecezji przebywa kilka tysięcy Rusinów, poddanych jurysdykcji biskupa przemyskiego. Wszystko to wraz ze wszystkimi ogłoszeniami wydanymi przez ordynariuszom Kościoła lwowskiego jak o tem wyżej wspomniano zostało przedłożone na generalnym zebraniu dnia 30IX tego roku, na którym I. Eminencje postanowił zatwierdzić z małymi zmianami nowe wypracowanie umowy zbadawszy go należycie w pojedynczych punktach.

A to postanowienie I. Eminencji kardynałów zreferował niżej podpisany sekretarz na audiencji dnia 6 X Ojcu Świętemu, który zatwierdzając ją autorytetem apostolskim, polecił zatwierdzić wymienioną umowę przez ten dekret Świętej Kongregacji o następującej treści:

A. Pod względem przejścia z jednego obrządku na drugi.[edytuj]

a) Każdy jest obowiązany trzymać się stale obrządku, w którym się urodził, a przejście dowolne, potępione już wielu ustawami i dekretami, tak do misjonarzy i wiernych na Wschodzie, jak też do tutejszych krajów wydanymi, ponownie zabrania się jak najsurowiej i jakimkolwiek sposobem je uskuteczniono, ogłasza się za żadne i nieważne. Dlatego nie ma być wolno nikomu przechodzić z jedenego obrządku na drugi bez pozwolenia Świętej Stolicy Apostolskiej. Ponieważ zaś niekiedy albo nagła potrzeba wymaga albo rozsądne powody doradzają przejście z jednego obrządku na drugi, przeto w takich wypadkach będzie mogła nastąpić zmiana obrządku wszelako tylko z sumiennnym zachowaniem następującego porządku. Osoba, pragnąca przejść z jednego obrządku na drugi, ma prośbę podać do swego właściwego diecezjalnego biskupa wyłożyć w niej dokładnie i wiernie przyczyny, które zmianę obrządku pożądaną czynią. Biskup diecezjalny objawi pisemnie swe zadanie tak o samej prośbie, jak i o podanych przyczynach, a dokument ten przedłoży się biskupowi tego obrządku, na który proszący przejść pragnie. Ten ostatni biskup także objawi swe zdanie na piśmie i prześle wszystko Stolicy Apostolskiej, która albo bezpośrednio albo przez swego delegata rozstrzygnie, czy przejście ma się dokonać czy nie. W nagłych zaś i zwłoki niecierpiących wypadkach biskup tego obrządku, na który proszący chce przejść, zasiągnąwszy wprzódy w sposób wyżej określony zdania biskupa drugiego obrządku, z którego proszący uwolnionym być pragnie, dozwoli przejścia prowizorycznie i pod warunkiem, jeżeli Stolica Apostolska przejścia nie zatwierdzi.
b) Począwszy od dnia ogłoszenia zawartej umowy, mającego nastąpić w każdej diecezji obu obrządków postanawia się 6-cio miesięczny termin, w którym wolno będzie tym stronom, co zmieniły dowolnie obrządek, powrócić do swego obrządku - życzenie zaś takowe mają one oznajmić biskupom obydwu obrządków. Po upływie wszelako rzeczonego terminu mają ci, którzy z tego pozwolenia nie skorzystają, jeżeli są stanu świeckiego, pozostać mocą indultu apostolskiego na zawsze w obrządku nieprawnie przyjętym; jeżeli są zaś stanu duchownego, mają się osobno udawać o takowy indult do Stolicy Apostolskiej.
c) Począwszy od tego samego dnia ogłoszenia Concordii jeśliby kapłan łacińskiego lub ruskiego obrządku kogoś, co bezprawnie zmienia obrządek, przyjął świadomie i dobrowolnie do swego obrządku, takie przyjęcie byłoby żadne i nieważne i oprócz tego duchowny, któryby takie ciężkie przekroczenie popełnił, jeżeli on jest zakonnym, ściąga na siebie kary przewidziane w Konstytucji Benedykta XIV Demandatam coelitus; a jeżeli on ze świeckiego duchowieństwa proboszcz lub wikary winien być ukarany pierwszy, raz rekolekcjami przez 8 dni, drugi raz przez dni 14, a w końcu trzeci raz - suspensią A divinis, którą ściąga na siebie ipso facto, a przy ciężkości wypadku nawet odebraniem parafii, jeśli to będzie proboszcz, po przeprowadzonym procesie sądowym, jeśli to będzie wikary, ma być ukarany niezdolnością przez 3 lata do otrzymania parafii. Gdyby ktokolwiek zataiwszy rodzinny swój obrządek, przyłączył się do wiernych innego obrządku i od kapłana onego dowolnie przyjętego obrządku żądał posług duchownych i takowe otrzymywał, podstępny ten czyn choćby dopiero po upływie wielu lat na światło dzienne wyszedł, będzie żadnym nieeważnym, lecz kapłan, który przybysza nieświadomie do swych owiec zaliczył, będzie niewinny i jest obowiązany odesłać go do rodzinnego swego obrządku. Gdyby jednak po otrzymaniu pewnych wiadomości o rodzinnym obrządku przybysza świadczył mu jeszcze dalej posługi duchowne, wtedy już świadomie i dobrowolnie ma zamiar takiego przybysza zaliczyć do swej trzody, wobec tego ma się nałożyć na niego kary wyżej wymienione.

B. Pod względem funkcji świętych, czyli pod względem liturgicznym[edytuj]

a) Kapłani obu obrządków, którzy nie są obciążeni cenzurami, mogą nawzajem w kościołach drugiego obrządku, otrzymawszy pozwolenie rządcy Kościoła, na ołtarzach poświęconych lub ruchomych albo też na antyminsach, jaki to zwyczaj w kościele greckim bywa, odprawiać na mocy indultu apostolskiego Mszę Św., lecz każdy we własnym obrządku i własnym języku liturgicznym.
b) W ten sam sposób mogą kapłani obu obrządków za pozwoleniem biskupów przynosić ofiarę Mszy Św. w prywatnych domach modlitwy, kanonicznie ustanowionych lub też w kaplicach, znajdujących się we wsiach i cmentarzach, lecz zawsze otrzymawszy poprzednio pozwolenie proboszcza pod którego jurysdykcją kapliczka jest położona. W domach modlitwy łacińskich kapłani obrządku łacińskiego (według bulli Benedykta XIV Imposito nobis) mają Mszę odprawiać tylko na ołtarzu poświęconym lub na kamiennej płycie również poświęconej, lecz nie na antyminsie.
c) Jeżeli miejscowy rządca kościoła będzie uważał to dla pobożności i religijnego zbudowania za pożyteczne, ażeby przy większym zebraniu narodu odprawionym zostało nabożeństwo, używane tylko w drugim obrządku np. parastas lub święcenie ewangelii w czasie pogrzebu lub inne podobne, nic się nie sprzeciwia, aby takowe nabożeństwa zostały odprawione. Odprawione maja być one tylko przez tych kapłanów, w których obrządku te nabożeństwa są używane, a wynagrodzenie składane za takie nabożeństwo przez naród należy się nie rządcy kościoła, lecz kapłanowi, spełniającemu tę funkcję.
d) Nie wolno kapłanom jednego obrządku dokonywać w kościele drugiego obrządku (wyjąwszy, że zostali przez właściwego proboszcza do tego zobowiązani) błogosławienia soli, wody, owoców, kadzidła itp.
e) Każdemu wiernemu wolno zwiedzać miejsca cudami słynące (bez względu na to czy one zostają pod zarządem kapłanów łacińskich czy ruskokatolickich), a obrazy i inne rzeczy, które są przedmiotem czci w jednym obrządku, należy i w drugim równie czcić i szanować.

C. Pod względem szafarstwa świętych sakramentów[edytuj]

a) Niech się żaden kapłan nie waży chrzcić dzieci drugiego obrządku wyjąwszy potrzebę, jeżeli niebezpieczeństwo śmierci dziecięcia lub ostrość zimy, odległość miejsc albo trudność podróży przeszkadzają, iż własny kapłan chrztu udzielić nie może. Atoli chrzest w takich okolicznościach udzielony żadna miarą nie stanowi zmiany obrządku ani też może nastręczyć jakikolwiek) pretekst lub pozór do takowej zmiany. Którykolwiek kapłan udzialający chrztu w wymienionych wypadkach konieczności lub ciężkiej trudności ma używać rytuału swego obrządku. Atoli kapłani ruskokatolicy, udzielając w wymienionych wypadkach chrztu dziecku należącemu do obrządku łacińskiego, niech się nie ważą w żaden sposób udzielać także sakramentu bierzmowania pod karą suspensionis a divinis, podpadając pod nią ipso facto przy użyciu i innych kar pozostawionych mniemaniu biskupa. Akt chrztu udzielonego w potrzebie lub ciężkiej trudności, jak o tem wyżej, ma być zapisany w osobnej księdze, przeznaczonej dla chrztu dzieci drugiego obrządku i w takowej powinno być zanotowane, że ochrzczone dziecko należy do innego obrządku. O udzieleniu tego chrztu ma być w końcu niezwłocznie zawiadomiony drogą urzędową właściwy proboszcz.
b) Wierni obu obrządków mogą spowiadać się ze swych grzechów przed kapłanem łacińskiego lub ruskiego obrządku, byleby miał od swego właściwego biskupa upoważnienie do słuchania spowiedzi i mogą od niego otrzymać ważnie i godziwie rozgrzeszenie sakramentalne. Świętej komunii nie godzi się nikomu inaczej przyjmować jak tylko w swoim obrządku, tzn. łacinnikom pod jedną postacią i w chlebie przaśnym, a Rusinom katolikom pod obiema postaciami i w chlebie kwaszonym. Niech się biskupi postarają, ażeby na miejscach cudami słynących łacińskiego lub ruskiego obrządku było przez proboszczów tyle kapłanów drugiego obrządku zaproszonych, ile by wystarczyło do odprawiania Mszy św. i udzielania Świętej komunii według obrządku właściwego wiernym Rusinom lub łacinnikom.
c) Według starodawnego w diecezjach naszych istniejącego zwyczaju błogosławi małżeństwu pleban narzeczonej. To samo należy zachować w małżeństwach, w których jedna strona jest obrządku łacińskiego, a druga - ruskiego. Takowe małżeństwa ma błogosławić pleban narzeczonej, wyjąwszy sytuację, gdyby oboje narzeczeni przeciwnie sobie życzyli. Przy błogosławieniu takich małżeństw należy uwzględniać czasy święte, które w obu obrządkach są odmienne. Aby nie obrazić sumienia narzeczonego lub narzeczonej i nie dawać wiernym powodu do zgorszenia, przestrzegać należy, aby ślub nie przypadł na dzień postu w jednym lub drugim obrządku przepisanego.
d) Gdyby do zaopatrzenia chorego świętymi sakramentami nie można było przyzwać kapłana tego samego obrządku, może kapłan drugiego obrządku udzielić mu sakramentu ostatniego namaszczenia w swoim obrządku używanym, święty zaś wiatyk - chorym tylko w ich obrządku przez kapłana udzielonym być może. Wszelako w braku kapłana własnego obrządku dozwala się na mocy indultu apostolskiego, aby łacinnik mógł przyjąć św. wiatyk z rąk kapłana ruskiego w chlebie kwaszonym, a Rusin chory z rąk kapłana łacińskiego w chlebie przaśnym. Ani chrzest od kapłana drugiego obrządku w razie nagłej potrzeby lub wielkiej trudności jako się wyżej rzekło udzielony ani spowiedź przed takim kapłanem uczyniona ani Komunia św. z niewiadomości lub nieuwagi albo też w zamiarze zmienienia obrządku przyjęta ani wreszcie sakrament ostatniego namaszczenia od kapłana innego obrządku w niebezpieczeństwie śmierci przyjęty nie może zdziałać przejęcia z jednego obrządku na drugi.

D. Pod względem zawierania małżeństw i wychowywania dzieci[edytuj]

a) Nie należy stawiać przeszkody zawieraniu małżeństw między katolikami ruskiego i łacińskiego obrządku. Zapowiedzi takich małżeństw powinno być koniecznie ogłoszone w kościołach obu obrządków, głoszenie zaś wtedy tylko rozpocząć należy, gdy narzeczeni obu obrządków dopełnią warunków, prawem przepisanych. Tym celem zażąda narzeczony od swego plebana pisemnego poświadczenia orzekającego, że ze strony narzeczonego wszystkie przepisane warunki są dopełnione i że w rozpoczęciu głoszenia zapowiedzi małżeństwa zamierzonego nic nie przeszkadza.
Takowe poświadczenie doręczy plebanowi narzeczonej a uzyskane od niego podobne poświadczenie co do narzeczonej ma przynieść swemu plebanowi nabywszy tym sposobem pewności w dopełnieniu warunków, obydwa plebani poczną głosić zapowiedzi. Surowo należy skarcić kapłana któryby zapowiedzi dla tego zwlekał lub im przeszkody stawiał, że należąca do jego ob rządku strona wybrała sobie narzeczonego lub narzeczoną innego obrządku albo któryby z tej przyczyny wzbraniał się wydać niezwłocznie świadectwa zapowiedzi albo wreszcie bez okazania takowego świadectwa ślub dać się ośmielił.
b) Według starodawnego zwyczaju, jako się wyżej rzekło daje ślub pleban narzeczonej.
c) Odtąd wszędzie dzieci z małżeństw mieszanego obrządku zrodzonej mają być wychowywane w obrządku rodziców według płci. Aby zaś zapobiec wielkim niedogodnościom w rodzinach mieszanego obrządku wolno będzie na mocy dyspensy, którą od właściwych biskupów wyjednać należy, zachowywać święta i posty według jednego tylko obrządku jeżeli się rodzice na to zgodzi z czego jednak żadną miarą nie można wywodzić zmiany samego obrządku! Wszelako w małżeństwach duchownych ruskich, odtąd wszystkie dzieci mają się trzymać obrządku ojca, a żona łacińskiego obrządku wyrobi sobie u swego biskupa dyspensę do zachowywania świąt i postów według obrządku ruskiego. Podobnież będą mogli biskupi dyspensować służących, utrzymywanych w rodzinach mieszanego obrządku, aby mogli co do postów i dni świątecznych zastosować się do umowy między małżonkami, jak wyżej powiedziano zawartej jednak w niedziele i święta w obu obrządkach na ten sam dzień przypadające tak małżonkowie jako i ich dzieci i sługi mogą odbywać nabożeństwo w kościele rodzinnego swego obrządku. Powyższe dyspensy będą udzielać biskupi jako delegaci Stolicy Apostolskiej.
d) Ponieważ zaś prawo wstecz nie działa przeto gdyby gdzie zachodziła pewność, że w zawartych już małżeństwach zastrzeżono, aby wszystkie dzieci trzymały się obrządku ojca przeto dla uniknienia niesnasków w rodzinach i nieładu w aktach parafialnych istniejący ten zwyczaj, któremu Ojciec święty udzielił prawomocności, nadal zachowanym być ma.
e) Dzieci nieprawego łoża mają się trzymać obrządku matki.

E. Pod względem wzajemnej pomocy[edytuj]

a) Przy chrzcie niech się nie udziela pomocy, wyjąwszy wypadek nagłej potrzeby lub ciężkiej trudności, jako się o tem wyżej rzekło.
b) Każdy kapłan od swego ordynariusza zatwierdzony i od właściwego rządcy kościoła zaproszony może słuchać spowiedzi wiernych bez różnicy obrządku i takowych ważnie i godziwie rozgrzeszać. Przy nakładaniu pokuty należy brać pod wzgląd różnicę obrządku i wybierać tylko takowe czyny, które są używane w obrządku spowiadającego się. Nie wolno będzie żadnemu kapłanowi, nie mającemu odpowiedniego pełnomocnictwa rozgrzeszać od rezerwatów zastrzeżonych ordynariuszom. W tym celu wszystkie kurie biskupie udzielą sobie wzajemnie wiadomości o rezerwatach dla informacji duchowieństwa.
c) Żaden kapłan, nie wezwany przez właściwego plebana, niech się nie waży grzebać umarłych innego obrządku. Gdyby wierni pragnęli pogrzebać swoich umarłych na cmentarzu do innego obrządku należącym, pogrzebom takim sprzeciwiać się nie trzeba. Jeżeli przybędzie własny pleban na taki pogrzeb, mają kapłani innego obrządku chętnie dozwolić użycia dzwonów, światła, katafalku itd za uiszczeniem słusznego wynagrodzenia temu, komu należy kapłan, który zechce odprawiać w kościele innego obrządku nabożeństwo żałobne, lub mieć katechizację młodzieży, powinien zawiadomić poprzednio o nastąpić mającym przybyciu swojem rządcę tego kościoła, który ma się postarać aby i kościół był otwarty i aby nabożeństwa parafialne w taki sposób były urządzone, żeby nie wypadły równocześnie z nabożeństwem innego obrządku i nawzajem sobie nie przeszkadzały.
d) W czasie publicznych procesji użycie dzwonów ma być wzajemnie i bezpłatnie dozwalane.
e) Niech się w ogóle nikt nie waży naruszać praw parafialnych np. co do błogosławieństwa domów, wielkanocnego jedzenia itp.
f) Biskupom, kanonicznie odwiedzającym swe diecezje winni są także kapłani drugiego obrządku świadczyć chętnie honory i posługi duchowne.
g) Aby między duchownymi łacińskiego i ruskiego obrządku podczas procesji, zebrań lub innych uroczystości kościelnych wspólnie urządzanych nie powstały spory co do porządku pierwszeństwa przez co była by naruszona miłość i wzajemna zgoda umysłów dekret św. Kongregacji obrządków z dnia 16 II 1630 r. którym w sprawach a pierwszeństwa między biskupami łacińskiego a biskupami greckiego obrządku zjednoczonego postanawia się, że nie powinno się między nimi nic innego pod wzgląd brać przy równości wszystkiego innego tylko czas podniesienia ich do godności biskupa i za zgodą Ojca Świętego to ma być w przyszłości przez całe duchowieństwo obu obrządków za normę uważane w ten sposób, aby do wyznaczania pierwszeństwa przy tego rodzaju uroczystościach wspólnie urządzanych była brana pod wzgląd nie różność obrządku, lecz czas otrzymanych święceń lub rodzaj godności kościelnej.

Wreszcie Jego Świątobliwość, któremu bardzo na tem zależy, aby zwierzchnicy lwowscy związali się między sobą co najsilniejszymi węzłami miłości i zapalili się szczególną gorliwością względem owiec, sobie powierzonych, usilnie ich upomina, by oni całym swym umysłem troskliwie dążyli do utrwalenia zgody w swych diecezjach i pozostaje w tem pewnem i niezawodnem przeświadczeniu, że mocą niniejszej umowy dawane spory będą zupełnie usunięte, a skutkiem tego liczne dobra i hojne owoce słodkiego spokoju, który od Boga jest, dostaną się w udzielę Łacinnikom i Grekom kościelnej prowincji lwowskiej.


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).
 Informacje o pochodzeniu tekstu możesz znaleźć w dyskusji tego tekstu.