Dźwięki minionych lat/Pieśń wiślańska

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Gustaw Ehrenberg
Tytuł Pieśń wiślańska
Data wydania 1848
Wydawnictwo Imprimerie de Maistrasse et Compagnie
Miejsce wyd. Paryż
Indeks stron
PIEŚŃ WIŚLAŃSKA.



Szum wśród wiślańskich łamie się fal,
Cichszą już nutą zapada w dal;
Moję téż lutnią dźwiękiem Bogdana
Z lekka kołysze myśl obłąkana.
 
Każdy błędniejszy, niezwykły szał,
Moc czarodziejską jak gdyby miał,
Brzęczy po strónach, a głos w dolinie
Brzęczy i z Wisły nurtami płynie.
 
Płynie nurtami i staje tam
Myślą, gdziem często błąkał się sam,
Staje, poznaje, z przeciągłém drzeniem
Wita ostatniém kraj swój wejrzeniem.
 
Tamto nad brzegiem Wisły mój kraj,
Równy, zielony, ziemskito raj!
Uczuć tysiące, wspomnień tysiące,
Skacze po każdéj sciéżce i łące.


Błonie kwiecone, długie jak step,
W górze niebieski, przejrzysty sklep,
W pośród doliny Wisła, jak tęcza,
Mile zielone łąki obręcza.
 
Wyspa, wśród błoni posępny bór,
Drzewy wszystkiemi szumiący w chór;
W dali zwalona stara ruina
Dzieje ubiegłe jeszcze wspomina.
 
Co tam!.. rzuciłem listek wśród fal,
Listek popłynął z Wisłą gdzieś w dal.
Ja pomyślałem: listku kochany,
Może ty ujrzysz domowe ściany.
 
Listek jak człowiek, o! biédny liść,
Z Wisłą w głąb morza musi on iść.
Co tam!.. ot lutnia! Niezgodne tony
Wisłą posyłam w dalekie strony.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Gustaw Ehrenberg.