Długonogi Iks/List 3
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Długonogi Iks |
| Wydawca | Bibljoteka Dzieł Wyborowych |
| Data wyd. | 1926 |
| Druk | Sp. Akc. Zakł. Graf. „Drukarnia Polska“ |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Tłumacz | Róża Centnerszwerowa |
| Tytuł orygin. | Daddy-Long-Legs |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
Organizuje się drużyna piłkarska Nowicjuszek i jest możliwe, że ja stanę na jej czele. Jestem, co prawda, małego wzrostu, ale bardzo zwinna, żywa i wytrzymała. Podczas, kiedy inne skaczą tylko pod górę, ja umiem wśliznąć się im pod nogi i chwytam piłkę. Ach, jaka to przyjemność te nasze ćwiczenia! — odbywamy je popołudniu na boisku; drzewa dokoła nas złocą się i czerwienią; wszędzie w powietrzu czuć zapach więdnących liści; wszyscy śmieją się i hałasują. Nigdy jeszcze nie widziałam tylu i tak szczęśliwych dziewcząt, a ja jestem najszczęśliwsza ze wszystkich!
Zamierzałam napisać długi list i opowiedzieć panu o wszystkiem, czego się uczę (pani Lippett powiedziała, że pan chce wiedzieć o tem, ale dzwoniono w tej chwili na 7-ą i za dziesięć minut mam się stawić na boisku w stroju gimnastycznym. Czy ma pan nadzieję, że wygram mecz koszykówki?
P. S. (Dziewiąta godzina).
Sallie McBride wsunęła głowę przez drzwi i powiedziała:
— Tak mi strasznie tęskno za domem, że po prostu nie mogę wytrzymać. Czy i ty tak samo?
Uśmiechnęłam się i odpowiedziałam, że nie, że wytrzymam. Tej choroby przynajmniej — tęsknoty za domem — napewno uniknę! Nie słyszałam jeszcze o nikim, chorującym na tęsknotę za Ochroną. A pan słyszał?