Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Czem jest świat?
[163]CZEM JEST ŚWIAT?
Jeśli sypialnią jest ten nasz świat,
A człowiek śpiącą istotą, —
Chciałbym przez życia niewiele lat
Nić marzeń snuć szczerozłotą.
Chciałbym mieć złote łoże, jak król,
Śnić miłość, wolność i szczęście;
By snu nie płoszył mi żal, ni ból,
Ni zemsty ściśnięte pięście.
A jeśli życie — to suty bal,
Z jakiej mnie krzywdzą zasady?
Chciałbym też tańczyć wśród gładkich sal
I miejsce mieć u biesiady.
[164]
Ja świetnie trawię najtłustszy kęs,
A trunek mnie z nóg nie ścina;
Czemu chleb jadam, miast smacznych mięs,
I piję wodę — miast wina?
A jeśli znów ogrodem jest świat,
Chcę deptać trawy kobierce;
Nie tam iść, kędy pan puścić rad,
Lecz kędy zapragnie serce.
Na czole chciałbym mieć wianek z róż —
Dość mam korony cierniowej!
I z lubą, chyląc miłości kruż,
Rwać mirty i liść laurowy.
Lecz jeśli placem boju jest świat,
Gdzie słabych zwycięża silny,
Niczem mi ojciec własny, ni brat —
Nad wszystko bój mi jest pilny!
W obronie słabych, gdzie gnębi wróg,
W sam ogień wpadnę z pośpiechem,
A jeśli kula mnie zwali z nóg,
Potrafię skonać ze śmiechem!
|