Czarna kotka

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Klemens Junosza
Tytuł Czarna kotka
Pochodzenie Drobiazgi
Wydawca Redakcja „Muchy”
Data wydania 1898
Druk A. Michalski
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron


CZARNA KOTKA.

Sprzykrzywszy sobie Rózię i Andzię i Lodkę.
Pan Symforyan polubił zwinną, czarną kotkę.
Śliczne to było stworzenie,
A figlarne nieskończenie.
Zaledwie dzień się robi, od samego rana,
Już kotka swemu panu skacze na kolana,
Już się przymila, mruczy, figluje
I pan Symforyan szczęśliwym się czuje;
Puszystą kotkę ręką czule gładzi,
Myśląc, ta zawsze wierna i nie zdradzi.
Przyszedł marzec, śnieg jeszcze padać nie przestawał,
Na dachach już się koci rozpoczął karnawał,
Pan Symforyan jest smutny, nie ma czarnej kotki,
Bo stałość u płci pięknej to wierutne plotki.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Klemens Szaniawski.