Czajka (Lenartowicz)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

"O kurzycy prawił grajko,
Że znosiła złote jajka;
Powiedzże mi, pani czajko,
Czy to bajka, czy nie bajka?
Złote jajka kury niosły,
A na wierzbie gruszki rosły?"
"Okłamali, chłopie, ciebie,
A kurzyca na śmietniku
Jak grzebała, tak i grzebie;
Szczera bajka, mój kuliku."
 
"Powiadała stara Nastka,
Że chłop sobie w domku kmiecym
Jak u Boga żył za piecem;
Czy to także przypowiastka?"
"Gnerowali, jak gnerują,
Biedowali, jak biedują."
 
"Rozpowiadał ojciec stary,
Że był naród jednej wiary,
Że na drodze, nie na drodze,
Za słóweczko, za podziękę
Pomagała noga nodze,
Umywała ręka rękę;
Ani zwady, ani krzyku,
A grosz zawdy był w kieszeni
Od jesieni do jesieni."
"Szczera bajka, mój kuliku."
"Gdy nie było, może będzie;
Na bociany tatuś czeka,
Matka sieje len na grzędzie,
A narzeka, nie narzeka,
A przymawia, a napędza
Na robotę - na robotę;
Ziemia rodzi jajka złote,
A jak nie, to przyjdzie nędza.
Sroczka krzyczy na przyciesie,
Kasia piele na zagonie,
A od świtu co dzień drze się,
Że hułany poją konie,
Że się cosik ma na zmianę,
Że się kąty poweselą,
Że te zorze malowane
Już świtają, już się bielą
Jak te białe na jeziorze...
Cóż ty na to, czajko mała?
Ale czekajże, niebożę,

Kiedy czajka odleciała!
Szkoda czasu, szkoda krzyku,
Cicho, cicho, mój kuliku."


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Teofil Lenartowicz.