Człowiek szczęśliwy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Victor Hugo
Tytuł Człowiek szczęśliwy
Pochodzenie Wybór poezyj pomniejszych Wiktora Hugo cykl Wiérsze różne
Wydawca Hipolit Skimborowicz
Data wydania 1849
Druk Drukarnia Gazety Porannej
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Bruno Kiciński
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały cykl
Pobierz jako: Pobierz Cały cykl jako ePub Pobierz Cały cykl jako PDF Pobierz Cały cykl jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
II.
CZŁOWIEK SZCZĘŚLIWY.
Beatus, qui non prosper,
Błogosławiony, kto nie jest szczęśliwy.

Przeklinam was bogowie! Jeszcze ja nie stary,
A mam wszystko, co tylko zażądam z niechcenia;
Com winien, żeście na mnie wszystkie zleli dary,
I że mi nie zostało już nic do życzenia.

Od ciaśniny Leandra po Alcyda słupy,
Corok błogie wyprawy flotta moja czyni,
Pałac mój, jakby przepaść, trawi wszystkie łupy,
Miast skarby i owoce dalekich pustyni.

Usypia mnie szmér wody, usypia wdzięk liry,
Na łożu w puchu słanym, i od bronzów lśniących
Na wrzące moje czoło spędzają zefiry,
Młode dziewice Indu, czuwając nad spiącym.

Niewdzięcznym pasibrzuchpm przysmaki zostawiam,
A sam do ich użycia nieznajduję chęci,
I na złotym półmisku przysmak mnie nie znęci,
Nawet ryby, krwią samą karmionéj, odmawiam.

U brzegów Tybru, u stóp gór lejących lawy,
Roskosznémi ogrody oczy wszystkich łudzę,
Po wsiach mam niewolników tłumy do uprawy,
Mam celny zawód koni, a jednak się nudzę.


Cezar mile mnie wita, możni się lękają,
Przyjmuję prośby, wspieram i odbiéram dzięki,
Mam posadzki z marmuru, z porfiru łazienki,
Za wozem mym klijenci biegną całą zgrają.

Nudzi mię cyrk i forum, chociaż pełne ludzi,
Pytam się, o nowości i nowość mnie nudzi,
Między lwy każę codzień niewolnika rzucić,
Tem ledwie z odrętwienia mogę się ocucić.

Piękności europejskie i z Azji piękności,
Czucia we mnie nie mogą Wzbudzić, choć w iskierce;
Już wygasło moje serce,
A żebrak płacząc jeszcze mi zazdrości.

Tak niezbłaganą łaską ścigacie mnie zawsze,
Iż wkrótce kwiat mych uczuć zupełnie zniszczeje,
O bogi! jeśli dla mnie chcecie być łaskawsze,
Weźcie dobra, zostawcie żądze i nadzieję. —

Wlekąc oziębłe życie na gnuśności łonie
Celsus, takie w świątyni bluźnierstwa wyjawił;
A zaraz obok niego w męczeńskiéj koronie,
Konając chrześcijanin, niebo błogosławił. —






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Victor Hugo i tłumacza: Bruno Kiciński.