Przejdź do zawartości

Częstochowa w obrazach historycznych/Koronacya cudownego obrazu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Edward Nowakowski
Tytuł Częstochowa w obrazach historycznych
Wydawca S. Szczepanowski i A. Potocki
Data wyd. 1898
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
VII. Koronacya cudownego obrazu.

Jednym z najwspanialszych obrzędów kościelnych jest uroczysta koronacya cudownych obrazów Matki Bożej. Dopełnia ją tylko biskup — jako koronator, i tylko za dozwoleniem Stolicy Apostolskiej, i to gdy po przeprowadzonych poprzednio najściślejszych badaniach udowodnione zostały liczne cuda w przeciągu znacznego czasu.
Koronacya cudownych obrazów Matki Bożej w Polsce ma nadto jeszcze szczególne i doniosłe znaczenie ze względu, że Polacy jedynym przykładem w świecie obrali uroczystym aktem Matkę Bożą za królowę swoją, wskutek czego z zezwolenia Stolicy Apostolskiej w litanii dodaje się Królowo Korony Polskiej — módl się za nami i założone w Polsce zostało Bractwo Najśw. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej (w Krakowie pod dyrekcyą X. prałata Pelczara).
Pierwsza taka koronacya była na Jasnej Górze.
Pierwszy, co powziął myśl o koronacyi tej, był Benedykt Odescalchi arcybiskup medyolański, (później papież jako Innocenty XI) — gdy ustępując z nuncyatury w Polsce 1713 r. 1. grudnia, spotkał się był na Jasnej Górze z nowo mianowanym nuncyuszem, jadącym z Rzymu arcybiskupem Hieronimem Grymaldi, i zostawał tu na Jasnej Górze przez dni kilkanaście — z pobożności do tego cudownego obrazu[1] (od 16 listopada do 5 grudnia).
Koronacya[2] jednak nastąpiła dopiero r. 1717 w tym bowiem roku Klemens XI upoważnił nuncyusza w Polsce Grymaldiego do dopełnienia aktu koronacyjnego, i wysłał poświęcone przez siebie korony przez Salerno-Jezuitę, później kardynała. Gdy zaś Grymaldi, bawiąc wówczas przy królu w Dreznie, nie mógł sam zjechać do Częstochowy, polecił siebie zastąpić Krzysztofowi Szembekowi biskupowi chełmskiemu, (później arcybiskupowi gnieźnieńskiemu i prymasowi). Otrzymawszy to upoważnienie biskup Szembek wydanym edyktem 4 lipca roku 1717 ze Skierniewic i rozesłanym po całej Polsce i sąsiednich krajach ogłosił, że na koronacyę naznacza d. 8 września i wszystkich pobożnych Matki Bożej czcicieli na ten akt uroczysty zaprasza. Z jakiego zaś powodu pominięty został Łubieński, biskup krakowski, w którego dyecezyi była Częstochowa — nie wiadomo; uczuł jednak to pominięcie i nie był na koronacyi. Akt koronacyi dopełniony został 8 września w święto Narodzenia N. Maryi Panny z największą uroczystością w kościele, na wielkim ołtarzu po przyniesieniu z kaplicy cudownego obrazu — w asystencyi 1) Brzostowskiego biskupa wileńskiego, 2) Szembeka biskupa poznańskiego i 3) Tarły nominata na biskupstwo inflanckie, a także opatów Cysterskich Jędrzejewskiego, Lendzkiego, Sulejewskiego i Hebdewskiego, a także licznie przybyłych prałatów i kanoników z Polski, ze Śląska i Węgier i niezliczone prawie mnóstwo zakonników wszystkich reguł. Później przybyli jeszcze biskupi Szaniawski — kujawski i Tarło — kijowski. A samych Paulinów było 250. Był także na tej uroczystości elektor trewirski, gubernator Śląska i mistrz zakonu teutońskiego. Asystowali przytem wojewodowie Leszczyński — kaliski, Potocki — kijowski, Tarło — lubelski, Koniecpolski — sieradzki i wielu kasztelanów. Ludu przybyło przeszło 150.000, dla których wystawioną została na zewnątrz murów wielka szopa, gdzie słuchano spowiedzi i msze św. odprawiano. W sam dzień koronacyi odprawiono 524 mszy św. a przez całą oktawę 3072 (Nieszporkowicz, str. 473). Do komunii świętej przystąpiło 148.300 osób, miarkując po wydanych z zakrystyi hostyj i komunikantów. Procesye, bramy tryumfalne, strzelanie z armat, muzyka i śpiewy na wieży, wspaniała iluminacya — uświetniały ten akt uroczysty. (Cuda liczne, które w czasie samej koronacyi się stały, przytacza Nieszporkiewicz-Doliński r. 1757). Rozdawano przytem medale, medaliki, ryciny i okolicznościowe książki (kazania, panegiryki). Szczególnie piękne ryciny rytowane w Rzymie i w samej Częstochowie przez Paulina o. Nowakowskiego. A braciszek zakonny Paulin — Makary Szypkowski w sztuce jubilerskiej i złotniczej biegły, zrobił był wówczas na tę uroczystość dwie sukienki do obrazu cudownego — jedną na granatowym, drugą na zielonym aksamicie, wyszywszy ją perłami i drogiemi kamieniami. Trzecią zwaną dyamentową sporządził 1720 roku. I te sukienki corocznie w Wielki Czwartek odmieniają się.
Wdzięczni Paulini po skończonych uroczystościach koronacyjnych pojechali do Rzymu dla podziękowania Ojcu Świętemu za dane pozwolenie koronacyi. Przyczem za wstawieniem się kardynała Albano, protektora Królestwa Polskiego otrzymali od Ojca świętego bullę 4 kwietnia 1718 r. wydaną dla zaprowadzenia na Jasnej Górze bractwa Ukoronowanej N. Maryi Panny Częstochowskiej, z poleceniem do biskupa krakowskiego Łubieńskiego, aby zaprowadził to bractwo, co Łubieński zjechawszy 7 września do Częstochowy uroczyście dopełnił i złożył na votum tablicę złotą wartości 340 dukatów i sam pierwszy wpisał się do tego bractwa.






  1. Wszyscy nuncyusze przybywający do Polski (a w liczbie tych późniejsi papieże: Klemens VIII (Aldobrandi), Klemens X (Altiery), Innocenty XI (Odescalchi), Innocenty XII (Pignotelli) zawsze odwiedzali Jasną Górę; a nawet i późniejsi, co jeździli do Petersburga. Jedyny wyjątek stanowi ostatni Agliardi, który ani gdy jechał do Petersburga, ani gdy wracał ztamtąd, nie wstąpił ani do Ostrej Bramy, ani na Jasną Górę, chociaż przez Wilno i przez Częstochowę przejeżdżał. Tu Altiery późniejszy papież Klemens X — odprawił swoje kapłańskie prymicye. (Nieszporkowicz, str. 47).
  2. Koronacye cudownych obrazów — datują od r. 1665, w którym pierwszy raz w Rzymie ukoronowano cudowny obraz Matki Bożej.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Edward Nowakowski.