Częstochowa w obrazach historycznych/Kościół
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Częstochowa w obrazach historycznych |
| Wydawca | S. Szczepanowski i A. Potocki |
| Data wyd. | 1898 |
| Druk | Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego |
| Miejsce wyd. | Kraków |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Pobierz jako: EPUB Cały tekst |
| Indeks stron | |

Po sprowadzeniu Paulinów, ks. Władysław Opolski począł dla nich stawiać tu klasztor w części drewniany, a w części murowany, później sami Paulini wymurowali tu kościół i klasztor. Najdawniejszą wzmiankę o stanie kościoła i klasztoru mamy w opisie z wizyty ks. Jerzego Radziwiłła biskupa krakowskiego i kardynała z r. 1593, w słowach następujących: »Klasztor jednostronnie od miasta Częstochowy murowany, inne części klasztoru z drzewa zbudowane, kościół murowany, gontami pokryty, wieża od fundamentu jednem piętrem murowana, wyższe kondygnacye z drzewa wystawione, gontami wierzch jej pokryty. W kościele wewnątrz: ołtarz wielki murowany, w którym umieszczone kondygnacyami obrazy 1) Najśw. Maryi Panny, 2) Św. Trójcy, 3) Św. Krzyża, 4) ŚŚ. Piotra i Pawła i 5) Wszystkich Świętych. Po bokach kościoła ołtarzy mniejszych ośm murowanych. W kaplicy dla Obrazu świętego: ołtarz murowany, przyozdobiony wotami cudów Najśw. Panny i obrazami św. Barbary i św. Katarzyny. Ściany kaplicy ozdobione wotami srebrnemi, wykazującemi dobrodziejstwa przez Najśw. Maryę otrzymane. Sklepienie malowane. Przy bokach kraty dwa małe ołtarze. Przed kratą kaplicy chór zakonny, w którym zgromadzenie odmawia Officium de Beata (pacierze z brewiarza o Matce Bożej). Nad chórem pomieszkanie zakonne. Zakrystya przymniejsza i przyciemna, w boku której powyżej murowany mały skarbczyk dla złożenia ofiar i przywilejów kościołowi temu nadanych...« (Następuje wykaz tych przywilejów). W r. 1633 już w innym stanie był kościół Jasnogórski. Nie było owego murowanego ołtarza wielkiego, jak w r. 1593, ale sprowadzeni ze stolicy snycerze wystawili inny z drzewa i kosztowną rzeźbą, oraz sutą pozłotą okrasili. Po bokach były wspaniałe stalle także pięknej snycerskiej roboty, wyzłacane i gustem owego wieku różnobarwnie pomalowane. Nad niemi po jednej stronie stało 12 posągów Proroków z drzewa rżniętych, z drugiej znowu 12 takichże królów Starego testamentu. Na samych zaś stallach na jednych: wizerunki 4 Ewangelistów i 4 Patryarchów Starego zakonu; na drugich, czterech Doktorów i trzech ŚŚ. Królów. Ściany świątyni okryte były trzema rzędami obrazów, przedstawiających sceny z życia Zbawiciela i Matki Bożej i cudów tu doznanych.
Niedługo potem, bo r. 1641 d. 20 września prowincyał Gołdonowski rozpoczął budowę nowego kościoła, po zakończeniu którego r. 1680 d. 22 października ks. Mikołaj Oborski, biskup sufragan krakowski, pokonsekrował go. Lecz r. 1690 wszczęty wielki pożar zniszczył tę świątynię (kaplica ocalała). Poczem r. 1695 wystawiono nowy kościół, który należy do najwspanialszych świątyń w Polsce, i tak się przedstawia:
Główne i jedyne wejście do klasztoru znajduje się od południa i składa się z dwóch części. Jedna jest przedfosowa, gdzie były dawniej dwa mosty zwodzone i dotąd są potrójne bramy: nad pierwszą z nich, całkiem kamienną, jest wielki obraz na murze malowany Matki Bożej, a nad nią św. Michał z mieczem z kamienia pięknej rzeźby, mający po bokach św. Pawła pustelnika i św. Antoniego opata, pod obrazem napis: Sub Tuum Praesidium (pod Twoją obronę), niżej herb książąt Lubomirskich, na pamiątkę, że kosztem ks. Jerzego Lubomirskiego, podkomorzego koronnego, starostę Olsztyńskiego, w r. 1723 wystawioną została. Cała ta brama, z kamienia ciosowego wystawiona, pochodzącego ze wsi Chełmo pod Wielkomłynami. Robota kosztowała 12.000 zł. oprócz malowania i złocenia obrazu Najśw. Maryi Panny. Po śmierci kazał się na Jasnej Górze pochować, co nastąpiło r. 1727. Przeszedłszy potem plac kolisty, otoczony murem i kratą, a za nim most na pierwszym przekopie, jest głęboka i do dawnego szańca przedmostowego prowadząca brama, nad którą widać popiersie (najokrutniejszego ciemiężyciela Paulinów) króla Stanisława Augusta, z białego marmuru w kształcie medalionu, wśród armatury. Następnie dalej szaniec, dziś będący przejściem obmurowanym i dwoma ogródkami otoczonym. Ztąd brama płaska z figurą kamienną N. Panny Bolesnej w wydrążeniu u góry umieszczoną, prowadzi na most nad drugim przekopem postawiony, z którego dopiero wchodzi się do ostatniej bramy wałowej głęboko sklepionej. Nad nią znajduje się malowany na murze w całej postaci wizerunek ks. Władysława Opolskiego, jako fundatora, utrzymującego na dłoni kościół Jasnogórski; pod nim herb królestwa. Za ostatnią bramą z obu jej stron są wejścia na wały, a na prawo brama z herbem z kamienia Pilawa (Potockich), prowadząca na dawny cmentarz klasztorny, gdzie stoi dzwonnica, wprost zaś od wyżej wspomnianej bramy są drzwi do kościelnego przysionka pod wielką wieżą, obok której głęboka i otwarta brama prowadzi na dziedziniec przedklasztorny czyli klaustrum. Brama ta opiera się z drugiej strony o inną budowę, gdzie na dole była apteka, na piętrze zaś pokoje zwane królewskimi.
I te wszystkie mury razem wzięte, zawierają pierwszy plac, przed kościołem rozciągający się.
Wszedłszy do przysionka, troje wielkich drzwi prowadzi do samego kościoła, nad pierwszemi z nich znajduje się napis: Domum tuam, Domine, decet sanctitudo (Dom Twój, Panie, powinien być uświęconym); trzecie, ozdobione płaskorzeźbą, wyrażającą świętych Pawła i Antoniego (pustelników) i pod nimi aniołów, są roboty Grzegorza Woźniakowskiego, braciszka zakonu. Ztąd odkrywa się cały widok wspaniałości świątyni 112 łokci długości mającej, a 36 szerokości, do której się wchodzi zstępując o kilka stopni niżej od powierzchni dziedzińca. Wysokość od posadzki do sklepienia 50 łokci wynosząca, daje ogółowi wnętrza wspaniałą całość, harmonię i powagę, która zaraz na wstępie przejmuje zachwytem religijnem. Wszystkie ściany marmoryzowane, sklepienie rzeźbą z gipsu bogato okryte, odrzwia marmurowe w kaplicach, a w głębi wielki ołtarz niezwyczajnym sposobem, bo z grupy naturalnej wielkości posągów wzniesiony, kościół ten co do ozdoby stawią między pierwszemi w całej Polsce. Półświatło z góry przez małe okna, co są nad kaplicami, nadaje mu jakąś tajemniczą i uroczystą postać, która sama przez się nadzwyczaj wpływa do pobożnego nastroju duszy.
W samej budowie tej świątyni łatwo rozróżnić się dają dwie epoki jej powstania, z dwóch różnych od siebie części, z których się składa. Jedna, dawniejsza, mieści w sobie ołtarz wielki i dwa boczne chóry z małemi organami, ztąd wejście do kaplicy cudownego obrazu; niema tu innych ozdób, ani ołtarzy. Jest to dzisiaj właściwie prezbiteryum kościoła, ośmiu oknami z obu stron oświecone i same przez się równające się dość obszernemu kościołowi. Kształt wielkiego ołtarza — niepospolity i imponujący. Niema tu żadnego obrazu ani zwyczajnych gzemsów i pilastrów: ale nad pięknem tabernakulum z florenckiego marmuru wyrobionem, o sześciu filarach z porfiru i tyluż alabastrowych aniołów, wznosi się w grupie, z jednej sztuki ciosowego kamienia utworzonej posąg Wniebowzięcia Najśw. Maryi Panny Jej unoszonej do nieba przez trzech aniołów. Obok stoi czterech apostołów, u góry św. Trójca i inne figury. Wszystkie są naturalnej wielkości i nadzwyczaj wielkie całością swą sprawiają wrażenie. Ołtarz ten stanął nakładem Stanisława Chomentowskiego, wojewody mazowieckiego i hetmana polnego kor. Kosztował 50.000 zł. Pierwszy kamień założony r. 1726, a r. 1734 pokonsekrowany z nadanym odpustem zupełnym r. 1749 przez papieża Benedykta XIV.
Druga część kościoła, to jest sama jego nawa, wsparta na pysznych filarach, pięciu arkadami z każdej strony połączonych, o wiele jest dłuższa i szersza od prezbiteryum. Tu piękna ambona, ogromny chór z wielkimi organami, tu są boczne ołtarze, których razem z tymi, co się znajdują w kaplicach (prócz wielkiej kaplicy), jest dwadzieścia jeden.
Z prawego boku kościoła, od głównego wejścia, widać drzwi, marmurem ozdobne, do kaplic. Jest ich cztery, ale pierwsza, poświęcona św. Antoniemu Padewskiemu, znajduje się zaraz od wnijścia z przysionka kościelnego, pod wielką wieżą. Drugie z tego boku przybudowane do wielkiego kościoła, a pierwsza od drzwi wielkich jest kaplica św. Pawła pustelnika r. 1671 z ciosu wzniesiona, a wewnątrz zupełnie czarnym marmurem wykładana, wystawiona przez rodzinę Denhofów, której groby są pod posadzką. Są w niej trzy ołtarze: św. Pawła, św. Antoniego opata i św. Hieronima. Srebrna sukienka w obrazie nad głównym ołtarzem z daru Zygmunta III pochodzi. W grobach tych złożone są zwłoki Jerzego Alberta Denhofa, biskupa krakowskiego i kanclerza wielkiego koronnego, zmarłego 1702 r. w Kielcach, dotąd w całości zachowane.
Za kaplicą św. Pawła jest inna budowa, która tworzy dwie różne kaplice — dolną i górną. W dolnej umieszczone są relikwie r. 1624 z Rzymu otrzymane i ztąd kaplica nosi tytuł ŚŚ. Relikwij. — Są tu głowy w srebrnych relikwiarzach św. Euzebiusza, św. Honoraty, św. Donata i św. Kandydy, część św. Filipa Neriusza i mitra św. Jozafata, unickiego arcybiskupa połockiego. — Górna kaplica, poświęcona Jezusowi Nazareńskiemu, przedtem drewniana, fundacyi Lubomirskich; i tu odbywa się nabożeństwo bractwa Aniołów Stróżów i innych bractw przy tym kościele ustanowionych. Zdobi ją piękny marmurowy grobowiec z popiersiem ks. Stanisława Jabłonowskiego, wojewody rawskiego, który też kaplicę r. 1740 kazał wymurować i marmurami przyozdobić. Nadgrobek ten nie ma napisu, zwłoki zaś złożone w grobie zakonnym. Naprzeciw niego jest ołtarz św. Michała Archanioła.
Roku 1875 umieszczono tu cudowny obraz Matki Bożej Kodeńskiej, po zabraniu na schyzmatycką cerkiew wspaniałej bazyliki w Kodniu, wystawionej przez książąt Sapiehów. Obraz ten cudowny pochodzi z Rzymu.
Jeszcze jedno przybudowanie czworokątne z kopułą, tegoż samego kształtu co kaplice, służy za dzwonnicę (Baliński).
Organ Wielki — r. 1725 wystawiony nakładem Szembeka, arcybiskupa gnieźnieńskiego, tego, który będąc biskupem chełmskim, koronował cudowny obraz.