Częstochowa w obrazach historycznych/Klasztor
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Częstochowa w obrazach historycznych |
| Wydawca | S. Szczepanowski i A. Potocki |
| Data wyd. | 1898 |
| Druk | Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego |
| Miejsce wyd. | Kraków |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Pobierz jako: EPUB Cały tekst |
| Indeks stron | |
Pierwotny klasztor, wystawiony dla przybyłych 16-tu Paulinów, był drewniany, następnie wymurowano jeden pawilon (korytarz), a r. 1628-1633 drugi; wreszcie z zapisu Władysława IV na starostwie Sandomierskiem i innych datków dokończono cały kwadrat — z czasem przerabiany.
Obecnie znacznej rozległości gmach klasztorny, dwupiętrowy, na kształt zamku obronnego, otoczony okazałemi sześciu wieżami, — przedstawia widok imponujący i budzi pragnienie zajrzenia wewnątrz. Jakoż długie i szerokie korytarze z zawieszonemi wizerunkami dawnych sławnych i pobożnych Paulinów, z licznemi celami, w których niekiedy mieściło się do 200 zakonników, przejmują dziwnem uczuciem religijnem, połączonem z żalem wielkim z powodu opuszczenia. Wyobraźnia tylko teraz napełnia te korytarze wspomnieniem, że tędy przechodzili dawniej gromadnie w białych habitach z brodami (dawniej Paulini brody nosili — jako zakonu pustelniczego) świątobliwi Ojcowie, spiesząc do chóru na jutrznię o północy. Wielu tu bowiem żyło wielkiej świątobliwości, zacności i nauki Paulinów. Dziś tylko wspomnienie pozostało. Na tym świecie śmierć wszystko zmiecie, robak się lęgnie i w bujnym kwiecie.
Lecz spojrzyjmy z okien na te wspaniałe widoki w około, na które oni patrzali. Jakiż widok z drugiego piętra rozległy i przecudowny, osobliwie ku wschodowi; bliżej bowiem, jak na dłoni, leży stare miasto, czyli właściwie Częstochowa i ulica, podwójnym rzędem drzew wysadzona, łącząca ją z nowszą osadą i Częstochówką; na lewo droga kolei żelaznej. W dali zaś, na prawo, sterczy wyniosła Skała Olsztyna ze swojemi romantycznemi zwaliskami o 1½ mili ztąd odległa. Wprost widać wieże kościoła w Mstowie, dawniej Kanoników Regularnych, a za tymi dwoma punktami górzyste okolice krakowskie, sinawym matem okryte. Ku południowi widok jest bliższy i więcej ścieśniony, bo w tej stronie stoi tylko kościół św. Barbary — dawny nowicyat zakonny, z którego za Konfederacyi Barskiej Moskale bombardowali Jasną Górę. Tu kilkanaście przyległych domów tworzy niejako przedmieście; łączy go z Jasną Górą ulica, ocieniona gdzieniegdzie drzewami, a naokoło uprawne otaczają niwy. Przeciwnie, na zachód do Śląska i ku północy rozścielają się niedoścignione wzrokiem łany; różnobarwnem zbożem ozdobne i w dali zakończone smugą ciemnych borów.
Sala dysput. Do klasztoru dotyka inna budowa z wystawą, kształtu kościelnego, gdzie na piętrze znajduje się obszerna sala zwana wielką, ozdobiona wielkimi i szacownymi z przedmiotu obrazami, które przeciwległą ścianę oknom całkowicie osłaniają. Wszystkie dziewięć przedstawiają całą prawie historyę Jasnej Góry. Na jednym, ks. Władysław Opolski oddaje Paulinom ubogi dawny kościółek. Na drugim widać napad i zamordowanie zakonników przez zbójców poczytywanych za Hussytów. Trzeci przedstawia Władysława IV. po zwycięstwie Chocimskiem, składającego dzięki N. P. Maryi i otaczającego murem Jej świątynię i klasztor. Na czwartym wystawione jest oblężenie r. 1655 przez Szwedów: tu widać wodza szwedzkiego domagającego się u zakonników poddania twierdzy, tu obozy ich roztoczone, tu dzielna natchnionego Kordeckiego postać z przedziwną stałością broniącego od nieprzyjaciół, zostającej pod jego strażą świątyni. Na piątym widać obraz sejmu odbytego w klasztorze (właśnie w tem samem miejscu) w obecności króla Jana Kazimierza. Przedmiotem szóstego obrazu, jest zaślubienie króla Michała Wiśniowieckiego z Eleonorą (była bardzo piękną) Arcyksiężniczką austryacką, której towarzyszyła jej matka cesarzowa i sławny wódz austryacki Montecuculi — jako marszałek. Na siódmym obrazie Jan III. Sobieski z królewiczami Jakóbem, Aleksandrem (ten umierając w Rzymie, kazał się pochować w kapucyńskim habicie, leży w Watykanie), złożywszy wielką lampę srebrną, do dziś dnia przed cudownym obrazem palącą się, przyjmuje poświęcony i dany sobie od Paulinów pałasz. Ósmy obraz wystawia uroczyste r. 1682 sprowadzenie z kościoła parafialnego św. Zygmunta w Starej Częstochowie do kościoła Jasnogórskiego, relikwij świętych — głów śś. Honoraty i Kandyda na obchód trzeciego stulecia od założenia tego miejsca przez Aleksandra Denhofa opata Cystersów w Jędrzejowie ofiarowanych. Na dziewiątym i ostatnim widać wprowadzenie obrazu cudownego do kaplicy po pożarze kościoła, odbyte w roku 1691 przez Jana Małachowskiego biskupa krakowskiego.
W dole pod tymi obrazami zamieszczone odpowiednie napisy.
Nadto nad przechodem w ganki klasztorne, jest obraz oblężenia Jasnej Góry r. 1813 przez Moskali.
Oprócz tych obrazów, wizerunki znakomitych Paulinów, ozdabiają ściany tej poważnej sali na filarach pomiędzy oknami.
Tu historyczna postać wiekopomnego Kordeckiego — budzi ku niemu najwyższą cześć i uwielbienie. Siwa długa broda spada mu na piersi, a wzrok jego w zachwycie i niezachwianej ufności zwrócony ku obrazowi Matki Bożej — kiedy w stanowczej chwili, nie tylko dla Jasnej Góry, lecz dla całej Polski błagał opieki i ratunku.
Sala ta połączona kilku wyjściami z klasztorem, a głównemi drzwiami otwierającą się na chór kaplicy N. M. Panny, drugie drzwi obok na poddasze klasztorne, trzecie w lewo na krużganki i czwarte podczas odpustów napełnia się pielgrzymami. Tu ci, którzy w kościele i w kaplicach zmieścić się nie mogą, słuchają Mszy św. Tu także niekiedy biskupi udzielali Sakramentu bierzmowania.
Dawniej sala ta służyła do dysput teologicznych, jakie się w zakonach zwykle odbywają, i zwała się salą dysput.
Tu dwa razy do roku zbierali się Paulini na świętego Tomasza z Akwinu 7 marca i na św. Katarzynę 25 listopada. Pierwszego z tych dni, ołtarzyk tu będący zdobiono wspaniale, wstawiano obraz św. Tomasza i Msza św. się odprawiała przy towarzyszeniu muzyki, po czem student teologii miał mowę na pochwałę tego Doktora kościoła. — Dzień św. Katarzyny z równą uroczystością się odbywał, z tą tylko różnicą, że w ołtarzu wstawiano obraz tej świętej, a kleryk, nie teolog, lecz uczeń filozofii miał mowę poświęconą tej świętej, słynącej w dziejach kościoła z mądrości chrześcijańskiej filozofii, i która mędrców swego wieku była przedysputowała.
Sala ta niekiedy przedstawiała i smutne zdarzenia. Tu bowiem ciała zmarłych Paulinów drugiej nocy po zejściu składali na rozciągniętym całunie, zkąd potem dopiero na katafalk do kościoła były przenoszone.
Refektarz. Schodząc po schodach z sali dysput czyli z galeryi obrazów, obok obrazu wystawiającego wizerunki wszystkich królów Polskich, jest wielki refektarz o 7 oknach, pamiętny godami odbywanemi tu króla Michała z arcyksiężniczką Eleonorą. Tu w tym refektarzu jadał i Jan III Sobieski w towarzystwie żony swojej, syna Jakóba, biskupów, senatorów i wojskowych (hetmana Sieniawskiego). Z refektarza schodzi się obok kuchni na dziedziniec klasztorny, zwany Rajski Dwór. Tu w baszcie przytykającej do klasztoru jest studnia wykuta w skale, bardzo głęboka, obficie dostarczająca wodę źródlaną, najwyborniejszą, nigdy niewyczerpaną. Woda z tej studni dobywa się przez deptanie koła, za czem jedno wiadro próżne w dół a drugie napełnione do góry idzie — na łańcuchach.
Sala definitorium — mieści się nad refektarzem w której odbywały się narady zakonne.