Przejdź do zawartości

Częstochowa w obrazach historycznych/Apteka

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Edward Nowakowski
Tytuł Częstochowa w obrazach historycznych
Wydawca S. Szczepanowski i A. Potocki
Data wyd. 1898
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
XXII. Apteka.

Dla znacznej liczby zakonników, jaka zawsze znajdowała się na Jasnej Górze, i dla przybywających pielgrzymów, oddawna niezawodnie musiało istnieć tu coś w rodzaju apteki. Mogły bowiem w niej być domowe tylko środki, zwłaszcza, że i w wielu miastach trudno było wówczas o porządne apteki. Początek apteki we właściwem znaczeniu był późniejszy, lubo rok ściśle oznaczyć się nie da. Pierwsza wzmianka o niej jest z r. 1634, w którym wystawiono osobne dla niej zabudowanie aptekarskie. A więc musiała być i przedtem. Ale prawdopodobnie r. 1638 była po za murami i w ręku świeckiem. Dopiero r. 1639 prowincyał Kłodawski urządził ją w gmachu klasztornym w tym celu wystawionym. Stanęła tedy apteka, okazałością zewnętrzną ujmująca, na piętrze której urządzone zostały pokoje zwane królewskimi, i odtąd zarządzał nią jeden z Paulinów. Rok 1680 ks. Aleksander Pisarski, aptekarz Jasno-górski pilnie obowiązkowi swemu oddany, zobowiązał się dawać z dochodów apteki rocznie 100 talarów na stałego lekarza, byle klasztor resztę do pensyi temuż dopłacał. Przynosiła więc apteka i niejakie korzyści. Najlepiej jednak stała apteka pod zarządem Paulina Ferdynanda Szwajcara, którego tak nazywano z powodu, że ze Szwajcaryi pochodził, przysłanego na Jasną Górę w r. 1714 z Węgier. Dano mu do pomocy ks. Aleksego Wernera, również z medycyną obeznanego, sprowadzonego na Jasną Górę z klasztoru Paulinów Głogowskiego na Szląsku. Przybywało do nich wielu Panów i ludu z okolicy z prośbą o radę i lekarstwa. Z tych czasów jest Compendium medicum drukowane na Jasnej Górze r. 1719 i kilka innych dziełek medycznych. Roku 1767 lekarzem tu był Karol Stemphel; brał rocznie 300 florenów reńskich i codzienny wikt z klasztoru, leczył i doglądał apteki. Rok 1780 posłano lekarza Jasnej Góry doktora Bebnari do Wrocławia dla zakupienia medykamentów, sprawiono nowe szafy — co wszystko kosztowało przeszło 3.000 zł.
Apteka Jasno-górska istniała do r. 1864., w którym rząd moskiewski ją zamknął.
Encykl. Kość. z której wypisujemy powyższe szczegóły, powiada z przekąsem, że Konfederaci Barscy wypróżnili aptekę; przecież to dla niej największy zaszczyt, że użyteczną była dla obrońców Ojczyzny. Natomiast Enc. Kość. nie czyni żadnej wzmianki o tem, jak nikczemny Stanisław August wypróżnił skarbiec Jasno-górski? Jeśli Enc. Kośc. nie może objawiać uczuć patryotycznych, bo to u głupich Moskali owoc surowo zakazany, z jakiej racyi i w tym wypadku i w wielu innych w tak znakomitem wydawnictwie popisuje się ze swoją niechęcią dla patryotyzmu?



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Edward Nowakowski.