Cafe

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Bruno Jasieński
Tytuł Cafe
Pochodzenie But w butonierce
Data wydania 1921
Wydawnictwo Klub Futurystów „Katarynka“
Miejsce wyd. Warszawa, Kraków
Źródło skany na commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron


CAFE



Motto:
„Pan kapelmistrz zwarjował widocznie...”
Tuwim.


Karasiński, i Verdi, i Strauss, i Bizet,
Filiżanki, łyżeczki, i obłęd, i chichot.
Kapelmajster zziajany w skrzywionem pince-nez
Jeden z całą orkiestrą walczy, jak Don Kichot.

Ci się pchają! Ratunku!! Jeszcze jeden gość!
Powiedzcież niech raz na klucz drzwi zamkną odźwierni!
Paanowie! Ja nie mogę! Paaanowie!! Już dość!!
Nie róbcie że z kawiarni jakiejś ekstazerni!

Utlenione, liljowe moje vis-à–vis
Pije grog, jak wytrawny stary alkoholik.

Ma w sobie coś z kościoła i coś z chambre garnie,
Półprofilem efroncko oparta o stolik.

Pani umie cudownie nosić swoją twarz...
Ale dlaczego Pani dziś tak dużo pije?
Pani jest taka „w tonie”... i ten dacolletage...
Jak dyskretnie odsłania wszystko... a nie szyję.

Niech się Pani nie gniewa. Ja dziś nie wiem sam!
I myśli zaprawione mam abrykotyną.
Jestem słodki dla wszystkich przestarzałych dam
I upaja mnie nawet... tango argentino.

Coś rozrasta się we mnie i gnie mnie przez pół
W jakichś linjach komicznych, rytmicznych i prostych.
Czuję, że zaraz wstanę i wskoczę na stół
I recytować zacznę nowy futurostych.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Bruno Jasieński.