Bzy zakwitły

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Wiktor Gomulicki
Tytuł Bzy zakwitły
Pochodzenie Poezje Wiktora Gomulickiego,
cykl Z księgi przyrody
Wydawca Księgarnia A. Gruszeckiego
Data wydania 1866
Druk Bracia Jeżyńscy
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały cykl
Pobierz jako: Pobierz Cały cykl jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały cykl jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały cykl jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
BZY ZAKWITŁY...


Bzy zakwitły! — Na skrzydłach wietrzyka
Wieść radosna leci w ulic głębie.
W każdą norę i w każdy zaułek...
Rozkrzyczały ją gardła jaskółek,
Rozegrała owadów muzyka,
Rozgruchały srebrzyste gołębie.

Bzy zakwitły! — i zapachu gońce
Rozsyłają po mieście zbudzonem,
I zwiastują się niemi, jak słońce,
Mgłom salonów i mrokom poddasza,
I są lutni zmartwychwstańczej tonem,
Która wiosny zwycięztwo ogłasza.

Bzy zakwitły! — W mieszczańskim ogródku
Kędy spojrzeć: różowo i biało;
Dziewczę oka nie mruży noc całą,
Pierś ma pełną rozkosznego smutku,
I choć nie wie: dlaczego i za czem,
Wciąż wybucha to śmiechem to płaczem.

Bzy zakwitły! — Do więziennej celi
Po-przez kraty woń się wdziera słodka;
Więzień ścian swych zapytuje głucho:
Czy się jeszcze z wiosną życia spotka?
I siadają chorzy na pościeli,
A pierś błogą wzbiera im otuchą...







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Wiktor Gomulicki.