Bez ratunku

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Anakreont
Tytuł Bez ratunku
Pochodzenie Anakreon
Data wydania 1907
Druk L. Biliński i S-ka
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Kazimierz Kaszewski
Źródło Skany na commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

7. BEZ RATUNKU.

Wracasz, jaskółeczko miła?...
Każdy rok nam ciebie zsyła;
Latem gniazdko ścielesz sobie,
Odlatujesz w zimnej dobie
Do Memfis, nad Nilu zdroje. —

Ale Eros serce moje
Sobie wciąż za gniazdo bierze.
Ledwie jeden zajdzie w pierze,
Drugi w jajku siedzi już,
Trzeci ma się wykluć tuż.
Kiedy głodne te młodziaki,
Rozdziawiają dzioby, — krzyki;
Starsze też na zawołanie
Karmią swoje Erosiki,
A ledwie się skończy chów,
Zakładają gniazdo znów.

Przebóg! Co się ze mną stanie?
Tyle się Erosów plemi,
Że mi ciężko radzić z niemi.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Anakreont i tłumacza: Kazimierz Kaszewski.