Bajki ucieszne/Na osły polskie

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jerzy Bandrowski
Tytuł Na osły polskie
Pochodzenie Bajki ucieszne
Data wydania 1910
Wydawnictwo Nakładem L. Chmielewskiego
Druk I. Jaegera
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


NA OSŁY POLSKIE.

Ktoś bredził, że klasyczne ziemie w każdym względzie
Prym przed innymi mają jak zawsze, tak wszędzie.
Pozwólcie, że tu wściubię ja swoje trzy grosze:
Że nasze ziemie pierwsze — jawnie wam ogłoszę.
Inaczej mi głosować uczciwe sumienie
Broni. Pomyślcie, jakie równouprawnienie
W tych ziemiach polskich tak źle ocenianych!
Ja na przykładach poprzestanę znanych:
W Grecji, we Włoszech, w Konstantynopolu,
Gdzie tylko osła zoczycie w polu,
Zawsze ma uszy długie, długi chwost, nóg czworo —
Prawda, że za to osłów wszędzie sporo,
Lecz mimo wszystko osłów na urzędzie
Ani w Grecji, we Włoszech, ni w Turcyi nie będzie
Co innego oślisko, co innego człowiek.
Aby to módz rozeznać, nie potrzeba z powiek
Wcale oczu wytrzeszczać, jak świadczą podróżni.
A zaś u nas, czy osioł od człeka się różni?
Ni ogona, ni uszu — wprost, nie ma różnicy!
Stądto nasi uczeni, wieszcze, urzędnicy,
Nasze posły i inni nasi dygnitarze
Z dawien dawna z osłami zwykli chodzić w parze.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jerzy Bandrowski.