Bajki i przypowieści (1856)/Lew, wół, lis

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Ignacy Krasicki
Tytuł Bajki i przypowieści
Data wydania 1856
Wydawnictwo Kazimierz Józef Turowski
Drukarz Karol Pollak
Miejsce wyd. Sanok
Indeks stron
CXVI. LEW, WÓŁ, LIS.

Lew zjadł był woła.
Strach dookoła
Powstał niezmierny,
Bo wół był wierny,
Zle łask nie użył,
Poczciwie służył.
Jeszczeby to znośniejsza, gdyby był lew zrzędził,
Wypędził,
Ale stracić i skórę i łaskę, to wiele.
Przyjaciele
(Bo ich miał, choć minister nieboszczyk) płakali.
Lis razwraz chwali
Najjaśniejszego króla Jegomości
Dzieła pełne dobroci, pełne łaskawości.
Nieznośno to wszystkim było,
A na koniec i lwu się słuchać naprzykrzyło.
Więc biorąc na się postać ponurą i hardą,
Rzekł z gniewem i wzgardą:
Lisie! czem jesteś, z tem się nie wydawaj;
Jeżeliś głupi, nie chwal — mądry, nie przymawiaj.