Bajki i przypowieści (1856)/Kulawy i ślepy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Ignacy Krasicki
Tytuł Bajki i przypowieści
Data wydania 1856
Wydawnictwo Kazimierz Józef Turowski
Drukarz Karol Pollak
Miejsce wyd. Sanok
Indeks stron
V. KULAWY I ŚLEPY.

Niósł ślepy kulawego, dobrze im się działo;
Ale że to ślepemu nieznośno się stało,
Iż musiał zawsze słuchać, co kulawy prawi:
Wziął kij w rękę — ten, rzecze, z szwanku nas wybawi.
Idą, a w tem kulawy krzyknie: Umknij w lewo!
Ślepy w prosto i, choć z kijem, uderzył łbem w drzewo.
Idą dalej; kulawy przestrzega od wody;
Ślepy w bród, sakwy zmaczał, nie wyszli bez szkody.
Nakoniec przestrzeżony, gdy niemijał dołu,
I ślepy i kulawy zginęli pospołu.
I ten winien, co kijem bezpieczeństwo mierzył,
I ten, co bezpieczeństwo głupiemu powierzył.