Bajki i powiastki/Uboga wdowa

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Uboga wdowa.

Zbogacon łupami wojny,
Ozdobiony wieńcem chwały,
Przedsięwziął pan bogobojny
Wznieść Bóstwu kościół wspaniały.
Ledwie piękna myśl błysnęła,
Natychmiast miejsce zakreślił,
Rączo się bierze do dzieła,
Mienić w skutek, co zamyślił.
Piękna praca, zewsząd do niej
Tysiące się ludzi zbiega,
Hurkot wozów, tętent koni
I huk młotów się rozlega.
Jak laską zaczarowaną,
Wydarte z głębi natury,
Z szybkością nieporównaną
Piętrzą się wspaniałe mury.
Ucieszon postępy temi,
Nagrodą bogacz zachęca,
I chlubi się przed wszystkiemi,
Jak wiele Bogu poświęca.
W ustroni wdowa uboga,
Okryta odzieżą lichą,

Widząc gmach na chwałę Boga,
Łzę tylko roniła cichą.
Tylko się jej myśli wiły,
O kościele i o złocie,
Lecz w niezgodzie z chęcią siły,
Krajały serce sierocie.
Bóg, co myśli widzi skryte,
Serce nad wszystko ocenia,
Pociesza biedną kobietę,
Pobożne wieńczy pragnienia.
Spuścił na nią sen przyjemny,
Błysk odwarł niebios podwoje,
Z głębi zabrzmiał głos tajemny:
— Bóg serce przeniknął twoje,
Chcesz woli dopełnić Pana
I pomnożyć chwałę Bożą,
Kup dla wołów wiązkę siana,
Co cegłę na kościół wożą.
Wstaje ze snu przebudzona,
Tkwi w jej myśli wola Pana,
Biegnie, biegnie, ucieszona,
I kupuje wołom siana.
Znowu z nieba głos słyszano,
Aż się ziemia wstrząsła cała:
— Milsze Bogu twoje siano,
Niż ta świątynia wspaniała.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stanisław Jachowicz.