Bajki i powiastki/Myszka na śniadaniu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Myszka na śniadaniu.

Dano śniadanie dla dziatek,
A matka, jak zwyczaj matek,
Łamie bułeczki, mleka nalewa,
Serwetką dzieci okrywa,
Nie żałuje cukru, ciasteczek;
Myszka się patrzy zdaleka,
I czeka,
Czyli nie padnie jaka odrobinka.
Jakoż istotnie cukru upadła kruszynka.
Zbliża się myszka nieśmiała,
Pani tupnęła nogą i ruszyć nie dała.

Myszka.
Przepraszam... ależ pani kochasz dzieci swoje,
O! i ja kocham moje!

Myślałam, że co upadnie,
Tego podnosić panom nieładnie;
Że to dla biednych zostanie,
Że mogłabym to zanieść dzieciom na śniadanie.
Ale kiedy się nie godzi,
To biedna myszka odchodzi.
Łzy stanęły w oczach pani,
I bułeczki i ciasteczek
Dała matce dla dziateczek.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stanisław Jachowicz.